fot. PAP

RPO chce ułatwić tzw. aborcję

Rzecznik Praw Obywatelskich Irena Lipowicz chce ułatwić proceder zabijania dzieci poczętych. Chodzi o możliwość odwołania się od decyzji lekarzy odmawiających dokonania tzw. aborcji.

Lipowicz zwróciła się do Ministerstwa Zdrowia o zmianę tych przepisów, bo uważa je za nieskuteczne. Tym samym w Polsce zabicie nienarodzonego dziecka może stać się bardziej dostępne.

Od decyzji lekarza odmawiającego zabicia dziecka nienarodzonego w sytuacjach, gdy pozwala na to prawo, przysługuje obecnie możliwość odwołania. Jednak – zdaniem rzecznik praw obywatelskich – ta procedura jest nieskuteczna. Dlatego w wystąpieniu do Ministerstwa Zdrowia Irena Lipowicz uznała, że potrzeba zmian przepisów w tym zakresie.

Przeprowadzona analiza akt skłania do wniosku, że procedura wniesienia sprzeciwu jest nieskuteczna, a jej uchwalenie czyni zadość wyłącznie formalnym wymaganiom, jakie postawił Polsce Europejski Trybunał Praw Człowieka – stwierdziła Irena Lipowicz.

Chodzi o głośną przed kilku laty sprawę Alicji Tysiąc, która chciała usunąć swoje dziecko, obawiając się, że urodzenie go może grozić jej utratą wzroku. Trybunał w Strasburgu zarzucił wówczas Polsce, że co prawda krajowe prawo dopuszcza w pewnych przypadkach tzw. aborcję, ale nie było procedury pozwalającej na jej wykonanie. Po wyroku procedura ta została opracowana, teraz – jak podkreśla Jacek Kotula z Fundacji Pro – Prawo do Życia, Rzecznik Praw Obywatelskich chce jeszcze bardziej ułatwić proceder zabijania dzieci poczętych.

Eugenika w Polsce odżywa i robi się wszystko, żeby coraz więcej dzieci w Polsce było zabijanych i przeciwko temu będziemy protestować – powiedział Jacek Kotula.

Ministerstwo Zdrowia do pisma Rzecznik Praw Obywatelskich na razie nie chce się odnosić. Jan Dziedziczak, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu na Rzecz Ochrony Życia, przyznaje że wystąpienie Ireny Lipowicz – w kontekście jej wcześniejszego zaangażowania politycznego – nie dziwi.

– Aktualna RPO jest od lat związana ze środowiskami liberalnymi w Polsce, które sympatyzują z lewackimi środowiskami w całej UE – powiedział pos. Jan Dziedziczak.
– Zaczyna się coraz mocniej kwestionować podstawowe prawo człowieka – prawo do życia. (…) Mamy w tej chwili standardową sytuację, którą przerabiały państwa europejskie, gdzie walczy się o prawa do zabijania, bez uwzględnienia prawa do klauzuli sumienia stwierdził Waldemar Jaroszewicz, przewodniczący Stowarzyszenia „Civitas Christiana” w Gdańsku.  

W przypadku Ireny Lipowicz zastanawia jedno – zaangażowanie w sprawę urzędnika powołanego przez Sejm do ochrony praw człowieka – w tym podstawowego – prawa do życia.

TV Trwam News

drukuj