fot. PAP

Rozpasanie w naliczaniu

Gdyby Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wydała Telewizji Trwam koncesję na pierwszy multipleks cyfrowy w tym samym czasie, co innym stacjom, to opłata za nią wynosiłaby o co najmniej 1 mln 300 tys. zł mniej

Krajowa Rada odmówiła Fundacji Lux Veritatis obniżenia opłaty za koncesję naziemną dla Telewizji Trwam na pierwszym multipleksie cyfrowym (MUX-1) w taki sposób, aby była ona zgodna z ustawą o cyfryzacji, tj. proporcjonalna do czasu obowiązywania koncesji. Fundacja wniesie skargę do sądu.

– Fundacja nie spodziewała się innego rozstrzygnięcia. Dobrze, że wreszcie jest decyzja. Zaskarżymy ją do sądu – zapowiada dyrektor finansowy Fundacji Lidia Kochanowicz-Mańk. Na złożenie skargi do wojewódzkiego sądu administracyjnego jest 30 dni. Wniosek o zmniejszenie opłaty Fundacja złożyła 27 sierpnia. Rada zwlekała z odpowiedzią 3 miesiące.

Z formalnego punktu widzenia Krajowa Rada nie udzieliła Fundacji nowej koncesji na MUX-1, lecz rozszerzyła jej dotychczasową koncesję satelitarną, dodając do niej prawo do nadawania z cyfrowego multipleksu naziemnego (MUX-1). Rozszerzenie koncesji satelitarnej nie zmienia terminu jej wygaśnięcia. Ustawa medialna stanowi, że w takich wypadkach opłata koncesyjna za nadawanie naziemne ma być naliczona „proporcjonalnie do okresu, jaki pozostał do wygaśnięcia koncesji”.

Koncesja satelitarna Fundacji Lux Veritatis wygaśnie 12 marca 2023 roku. Jej rozszerzenie na nadawanie naziemne na MUX-1 nastąpiło 9 sierpnia br. Do wygaśnięcia koncesji pozostawało wtedy 9 lat i 7 miesięcy. Fundacja powinna zatem mieć zmniejszoną opłatę koncesyjną za nadawanie naziemne o 5 miesięcy. Tymczasem KRRiT – odmiennie interpretując ustawę – naliczyła Fundacji opłatę za całe 10 lat. Wyniesie ona, łącznie z opłatą prolongacyjną, ok. 16 mln złotych.

Krajowa Rada oparła się na wydanym przez samą siebie rozporządzeniu, które każe naliczać opłatę „w zaokrągleniu do najbliższej liczby całkowitej oznaczającej liczbę lat”. Zaokrągliła, i tak wyszło. Gdyby wydała Fundacji koncesję o 35 dni później, tak jak innym podmiotom w drugim konkursie, to Fundacja w ogóle nie musiałaby za ten rok płacić. Chodzi o niebagatelną kwotę prawie 1 mln 300 tys. złotych. Tak wygląda ustawowa „proporcjonalność” według „rach- mistrzów” z Krajowej Rady.

Eksperci oceniają, że KRRiT może w praktyce manipulować wysokością opłat za koncesje: niektórym nadawcom obniżyć je o jedną dziesiątą, a innym – podwyższyć.

„W przypadku programu TRWAM od wydania decyzji ws. MUX1 (decyzja z 9 sierpnia br., odebrana tego samego dnia), do wygaśnięcia koncesji pozostało ponad 9 i pół roku, więc opłata została naliczona za 10 lat – koncesja wygasa 12 marca 2023” – wyjaśniła w e-mailu do redakcji „Naszego Dziennika” rzecznik KRRiT Katarzyna Twardowska.

Paragraf 9 rozporządzenia KRRiT z 4 grudnia 2012 r. mówi, że „w przypadku zmiany koncesji, która ma wpływ na wysokość opłaty za udzielenie koncesji (…), opłatę wylicza się proporcjonalnie do okresu pozostałego do wygaśnięcia koncesji, w zaokrągleniu do najbliższej liczby całkowitej oznaczającej liczbę lat”. Ustawa o cyfryzacji tymczasem nakazuje wyliczać opłatę „proporcjonalnie do okresu pozostałego do wygaśnięcia koncesji”. O zaokrąglaniu do pełnej liczby lat nie wspomina. Ta kwestia ma ogromne znaczenie, ponieważ opłaty koncesyjne liczone są w milionach złotych. – Rozporządzenie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji jest sprzeczne z ustawą. Dlaczego KRRiT zaokrągliła do pełnego roku? Powinien liczyć się każdy dzień – twierdzi dyrektor Lidia Kochanowicz-Mańk. – W rozporządzeniu opłata zależy od widzimisię przewodniczącego Krajowej Rady. Jeżeli wyda koncesję na 5 miesięcy i 29 dni przed upływem pełnego roku koncesyjnego, to trzeba płacić za cały rok, a jak dwa dni później, to wcale nie trzeba płacić – tłumaczy Kochanowicz-Mańk.

– Istnieją poważne podstawy do tego, aby uznać, że rozporządzenie KRRiT jest niezgodne z ustawą – uważa poseł Barbara Bubula (PiS). – Kryteria wymiaru opłat ustawione zostały nieostro, a w grę wchodzą ogromne sumy. Ewentualna wygrana Fundacji przed sądem będzie podstawą do zwrotu niesłusznie pobranych kwot wraz z odsetkami, a być może także dochodzenia odszkodowania za łamanie prawa przez organ administracji państwowej – jest przekonana poseł Bubula.

Sąd administracyjny w toku rozpatrywania sprawy może wystąpić z zapytaniem do Trybunału Konstytucyjnego o zgodność rozporządzenia KRRiT z ustawą medialną. Fundacja, mimo że zakwestionowała wysokość opłaty, wniosła 1 mln 294 tys. 500 zł raty za bieżący rok w wymaganym terminie. W wysokości wyliczonej przez urzędników Jana Dworaka. – Dyskryminacja Fundacji jeszcze bardziej rzuca się w oczy, gdy wziąć pod uwagę, że koncesja przyznana jej przez Krajowa Radę to de facto „pusty papier”, koncesja bez częstotliwości – ocenia Bubula.

Fundacja wciąż nie może rozpocząć emisji programu Telewizji Trwam, ale musi płacić za koncesję. Częstotliwości MUX-1 zostały do 28 kwietnia 2014 r. przyznane TVP. Także w tej sprawie o wszystkim zdecydowała prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Zbieg niekorzystnych decyzji, zapewne nieprzypadkowy, spowodował, że Telewizja Trwam będzie mogła nadawać na MUX-1 tylko dziewięć lat, ale zapłaci za dziesięć. Będzie ją to kosztować około 1 mln 300 tys. złotych.

Małgorzata Goss

drukuj