fot. PAP/Łukasz Gągulski

Rozmowy o przyszłość krakowskiej huty

W krakowskim magistracie rozpoczął się „okrągły stół” w sprawie krakowskiej huty ArcelorMittal – największego producenta stali w Polsce. Za trudną sytuację polskiej branży hutniczej odpowiada szereg czynników globalnych – mówił wiceminister rozwoju Krzysztof Mazur, przedstawiając w Senacie informację na temat stanu polskiego hutnictwa.

W listopadzie władze ArcelorMittal Poland zdecydowały o tymczasowym wstrzymaniu pracy części surowcowej w krakowskiej hucie, czyli wielkiego pieca i stalowni. Piec został całkowicie wygaszony 3 grudnia.

– W rozmowach z ArcelorMittal cały czas jest ta perspektywa trzeciego i czwartego kwartału, w którym ten piec może zostać uruchomiony – powiedział Krzysztof Mazur, wiceminister rozwoju.

Rozmowy o przyszłości krakowskiej huty odbywają się dzisiaj w Krakowie. Udział biorą w nich przedstawiciele zakładu, związkowcy, władze regionu, a także strona rządowa. Spotkanie zorganizował prezydent miasta Jacek Majchrowski. Prezes spółki ArcelorMittal zapewnił, że ta nie zamierza zwalniać pracowników. Okazuje się jednak, że część osób pozostaje bez zatrudnienia.

– Oczywiście pracownicy, te 1000 osób zatrudnionych, jeżeli miałaby być jakaś redukcja to dostają w pierwszej kolejności od ArcelorMittal propozycje pracy w Dąbrowie Górniczej. To wiąże się z dojazdami, ewentualną przeprowadzką. Dzisiaj mamy rynek pracownika i wydaje się, że jest na tyle duży obszar zatrudnienia w przemyśle w Krakowie, że te osoby mogłyby otrzymać propozycje pracy w innych branżach – wskazał Krzysztof Mazur.

Ministerstwo Rozwoju pracuje nad regulacjami, które mają poprawić sytuację.

– Także istotne jest to, żeby przemysł hutniczy dostał od nas impuls do tego, żeby produkował coraz bardziej wysoko marżowe produkty, czyli tak naprawdę stal klasy C lub wyższą. Jednym z efektów takiego kreowania popytu na tego typu potrzeby jest przemysł budowlany – mówił wiceminister rozwoju.

Za trudną sytuację polskiej branży hutniczej – według informacji premiera – odpowiada szereg czynników globalnych. Tu wiceminister rozwoju wskazał na polski miks energetyczny, który jest oparty głównie na węglu. Przypomniał, że od połowy 2017 r. do końca 2019 r. uprawnienia do emisji CO2 zdrożały o 460 proc. co przełożyło się na ceny energii w Polsce.

– Jeśli wobec polityki klimatycznej Unii Europejskiej chcemy zachować przemysł hutniczy, potrzebujemy bardzo intensywnej pracy na rzecz tego, aby emisja CO2 w Polsce była jak najmniejsza, dlatego że dzięki temu cena prądu, cena energii jest konkurencyjna – akcentował wiceminister Krzysztof Mazur.

Wśród przyczyn trudnej sytuacji hutniczej Krzysztof Mazur wymienił spadek zamówień w branży motoryzacyjnej, co wpłynęło na wyniki hut dostarczających stal. Czynnikiem pogarszającym sytuacje jest także wojna handlowa USA-Chiny, szczególnie wprowadzenie przez Stany Zjednoczone ceł na importowaną stal.

 

TV Trwam News

drukuj