Kraków w obronie prześladowanych chrześcijan

Zbliżają się święta Bożego Narodzenia, jednak nie wszyscy chrześcijanie będą mogli je spędzić, tak, jakby tego chcieli. Prześladowani za wiarę w Chrystusa są w dramatycznej sytuacji. Aby zwrócić uwagę na ten problem, organizacja Pomoc Kościołowi w Potrzebie zorganizowała w Krakowie tzw. flash mob w obronie prześladowanych.

Tuż po hejnale mariackim, na rynku krakowskim rozległy się syreny – sygnał dla obecnych, by przyklęknąć krzyżując dłonie za plecami i pochylić głowy w solidarności z prześladowanymi chrześcijanami. W tym czasie z megafonów słychać było komunikat mówiący o tym, ile osób jest prześladowanych za wiarę. Te dane są zatrważające. 105 tys. chrześcijan ginie rocznie za wiarę w Chrystusa. W ponad 70 krajach świata nie szanuje się prawa do wolności religijnej. I chociaż ci ludzi codziennie doświadczają prześladowań, to jednak w Święta Bożego Narodzenia dochodzi do wzmożonych ataków.

– Na świecie bardzo wielu chrześcijan cierpi prześladowania. Na 100 przypadków prześladowań na tle religijnym, aż 80 dotyka chrześcijan. Żebyśmy, kiedy zasiądziemy do wigilijnego stołu jako chrześcijanie, pamiętali przy nakryciu dla niespodziewanego gościa o modlitwie za tych, którzy dzisiaj będą cierpieć z powodu swojej wiary, za tych, którzy nie będą mogli przeżyć spokojnie Świąt – mówił ks. Rafał Cyfka z organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

A takich ludzi będzie sporo – m.in. w Syrii, Libanie czy w Pakistanie.

Jeśli pozdrowimy się tutaj życząc sobie „wesołych Świąt”, jest to wspaniałe. Jeśli zrobilibyśmy to w Pakistanie, możemy umrzeć – zwrócił uwagę Paweł, wolontariusz organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Dlatego wiele osób zgromadziło się na krakowskim rynku, by wyrazić solidarność z prześladowanymi za wiarę.

– Chcemy, żeby ludzie zobaczyli, że jest gdzieś taki problem – zwłaszcza teraz, przy okazji Świąt Bożego Narodzenia. Ja spędzę je z rodziną, a  nie każdy będzie miał taką możliwość – powiedziała Weronika, uczestniczka krakowskiego flash mob w obronie prześladowanych.

O prześladowanych powinni pamiętać nie tylko chrześcijanie, ale wszyscy ludzie dobrej woli – zwrócił uwagę ks. Rafał Cyfka.  

Wszystkich, którzy nie są chrześcijanami, ale są ludźmi dobrej woli, chcemy nakłonić do tego, żeby właśnie też w święta – bo przecież zachowują tę tradycję, mimo że nie podzielają wiary w prawdę, którą głosi – dobrymi myślami, takim pragnieniem pokoju jednoczyli się z cierpiącymi chrześcijanami – powiedział ks. Rafał Cyfka.  

Ważne jest to abyśmy pamiętali o prześladowanych chrześcijanach nie tylko podczas wigilijnego wieczoru, ale każdego dnia w naszych modlitwach.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj