(fot. PAP)

Roszczenia wobec Skarbu Państwa wynoszą 10 mld zł

10 mld zł – tyle wynoszą roszczenia wobec Skarbu Państwa, których domagają się  firmy realizujące rządowe kontrakty drogowe. Na ostatnim posiedzeniu sejmowej Komisji Infrastruktury minister Nowak miał przedstawić problem roszczeń tych firm wobec Skarbu Państwa; minister jednak się nie pojawił.

Sprawa roszczeń wobec GDDKiA, stała się głośna po liście obecnych
w Polsce ambasadorów Niemiec, Francji, Austrii, Holandii, Irlandii oraz Portugalii. List skierowano do wicepremiera i ministra gospodarki Janusza Piechocińskiego.

Według ambasadorów „GDDKiA nie tylko wadliwie przygotowała procesy inwestycyjne związane z budową dróg, ale i konsekwentnie przerzuca odpowiedzialność za problemy z ich realizacją na firmy wykonawcze”.

List podobnej treści został także wystosowany do europejskich organizacji branżowych, które z kolei przekazały go do Komisji Europejskiej.

Ambasadorzy zwracają uwagę, że w sądach w Polsce wykonawcy rządowych zleceń drogowych procesują się już z GDDKiA o kwotę przynajmniej 1 mld zł, natomiast całość ich roszczeń do Generalnej Dyrekcji to kwota ok. 10 mld zł – mówi poseł Zbigniew Kuźmiuk, ekonomista.

Część tych sporów to spory z firmami zagranicznymi, których ambasadorowie interweniowali w Polsce, ale także skierowali list do Komisji Europejskiej. Doskonale wiemy, że duża część tych środków, to środki z budżetu unijnego i oprócz problemów w kraju – być może – będziemy mieli problemy na poziomie KE. Moim zdaniem jest to skrajnie nieodpowiedzialna polityka, która może doprowadzić za jakiś czas do tego, że nie będziemy budowali dróg, a będziemy wyłącznie finansowali stare roszczenia, które regularnie Generalna Dyrekcja będzie przegrywała w sądach. Co więcej będziemy płacili odsetki, idące w setki milionów złotych – zaznaczył ekonomista.

Do tej pory sądy zasądziły na rzecz firm drogowych już co najmniej 1 mld zł, a razem z odsetkami to kwota 1,3 mld zł.

Z oświadczenia firm wynika, że jeżeli rząd dalej będzie unikał jakikolwiek kontaktów z  firmami to wszystkie będą dochodzone w procesach sądowych – dodaje poseł.

Resort infrastruktury rozpoczyna przetargi na najbliższe kilka lat; ma wydać na drogi 35 miliardów złotych.  Gdyby te roszczenia się uprawomocniły, to oznaczałoby to, że blisko 1/3 z tych wydatków nie może być realizowana ponieważ Generalna Dyrekcja będzie musiała finansować przegrane procesy. W tej chwili Generalna Dyrekcja przyznała, że w sporach przegrała roszczenia na kwotę  miliarda złotych.  Te spory trwają już przynajmniej dwa lata, więc odsetki od tej sumy będą wynosiły blisko 300 milionów złotych. To są olbrzymie pieniądze – podkreślił poseł Zbigniew Kuźmiuk.

RIRM

drukuj