fot. PAP

Blisko 300 osób do zwolnienia w kopalni Konin

Około 300 osób ma stracić pracę w spółce PAK Kopalnia Węgla Brunatnego Konin. Zwolnienia grupowe mają rozpocząć się 30 sierpnia. Pracę straci także około 50 pracowników PAK Kopalni Węgla Brunatnego Adamów.

Według zarządu główne przyczyny zwolnień grupowych to utrzymująca się od dłuższego czasu trudna sytuacja finansowa spółki, wysoki poziom zadłużenia oraz niska cena sprzedaży energii elektrycznej.

Zwolnieniom sprzeciwiają się związki zawodowe działające w Grupie Kapitałowej Zespół Elektrowni  Pątnów Adamów- Konin. Nie wykluczają także akcji protestacyjnej.

„Obecnie prowadzimy negocjacje z zarządem – celem ograniczenia zwolnień, przesunięcia pracowników na inne stanowiska. Jednocześnie rozpoczynamy procedury związane z przeprowadzeniem referendum strajkowego”  – informuje wiceprzewodniczący Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ „Solidarność” w KWB Konin Marcin Lisowski.

 – Poprosiliśmy o listy do referendum strajkowego. Jesteśmy w sporze zbiorowym. Będzie powołany także mediator. Jeżeli zarząd będzie podtrzymywał swoje zamiary i nie dojdziemy do porozumienia to zorganizujemy strajk. Oczywiście zgodnie z prawem. Zarząd zaproponował aż 274 osoby, które stracą pracę – zaznaczył Marcin Lisowski.

Związkowcy akcentują, że zarząd nie przestawił im żadnego planu restrukturyzacji kopalni, na podstawie, którego można by było określić, że zwolnienia są faktycznie potrzebne.

„Ponadto według wszystkich oficjalnych dokumentów do tej pory kopalnia nie generowała wysokich strat. Niepokojące sygnały pojawiły się na jednym z ostatnich walnych zgromadzeń właścicielskich, na którym nieoczekiwanie  sytuacja się zmieniła” – mówi Marcin Lisowski.

Oficjalnie kopalnia nigdy nie wykazywała strat. Nie jesteśmy przekonani o tym, że sytuacja kopalni jest aż tak zła. Jeśli faktycznie ta sytuacja jest zła to odpowiada za to właściciel – czyli Zespół Elektrowni PAK Adamów-Konin. To on kosztem kopalni, kosztem tego, że mają niską cenę węgla nabija sobie zysk. Ponadto, jest nacisk na to, żeby ten zysk jeszcze bardziej skumulować – kosztem ludzi. Kopalnia od lat ścina koszty, również liczba pracowników jest bardzo mocno ograniczona w stosunku do poprzednich lat. Jeszcze kilka lat temu kopalnia liczyła prawie 6 tys. ludzi. Obecnie liczy o połowę mniej – powiedział Marcin Lisowski.

RIRM

drukuj