fot. GDDKiA

Bieńkowska rekomenduje elektroniczny system poboru opłat

Nie będzie winiet i kamer czytających rejestracje. Za przejazd autostradą będziemy płacić elektronicznie.

Odchodząca ze stanowiska szefowa resortu infrastruktury i rozwoju Elżbieta Bieńkowska rekomenduje swojemu następcy zastąpienie bramek na autostradach elektronicznym systemem poboru opłat. Jej zdaniem nowe rozwiązanie mogłoby ruszyć w 2016 r.

Elementem nowego systemu miałoby być urządzenie pokładowe montowane w każdym aucie, za które kierowcy nie musieliby płacić, jednak dystrybutorzy będą pobierać za nie kaucje. Systemem byłyby objęte autostrady zarządzane przez GDDKiA oraz administrowane przez prywatnych koncesjonariuszy. Niewykluczone, że elektronicznymi opłatami zostaną objęte także drogi ekspresowe.

Poseł Krzysztof Tchórzewski, wiceszef sejmowej Komisji Infrastruktury zaznacza, że po raz kolejny rząd chce wprowadzić system, którego koszty poniosą podatnicy.

– Do dzisiaj obecny system, który buduje się nadal na drogach krajowych kosztował prawie 10 mld zł, a więc nakłady na budowę tego systemu są nakładami olbrzymimi. Obywatele i tak ponoszą duży ciężar, jeśli idzie o drogi. Jeżeli państwo chce ponosić dodatkowe nakłady, rezygnując już z wcześniej poniesionych wydatków, likwidując środki trwałe, które zostały jeszcze zamortyzowane (a więc likwidując punkty obsługi), to trzeba się jakoś z tych błędnych inwestycji wytłumaczyć – zostały w sumie wydane miliardy złotych na przestrzeni bardzo wielu lat. To bardzo niefrasobliwa polityka rządu PO-PSL i może Polskę oraz polskie społeczeństwo drogo kosztować – zaznacza poseł Tchórzewski.

Ostateczna decyzja ws. systemu poboru opłat na autostradach będą jednak należały do nowego ministra infrastruktury i rozwoju – Marii Wasiak.

RIRM

drukuj