Rodzice masowo wypisali dzieci z ideologicznej edukacji zdrowotnej

W Zakopanem są szkoły, gdzie wszyscy uczniowie zrezygnowali z edukacji zdrowotnej. W całym mieście ponad 60 proc. dzieci nie weźmie udziału w zajęciach. W gminie Czarny Dunajec te dane są jeszcze wyższe i wynoszą 96 procent.

Edukacja zdrowotna, której istotnym komponentem jest permisywna edukacja seksualna według pomysłu Ministerstwa Edukacji Narodowej i stojącej na jego czele Barbary Nowackiej, najpierw miała być przedmiotem obowiązkowym zastępującym wychowanie do życia w rodzinie. Szefowa resortu edukacji przegrała jednak batalię ze społeczeństwem – głównie z rodzicami, którzy protestowali, bo nie chcieli pozwolić na bezczelne odebranie im konstytucyjnego prawa do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Do Ministerstwa ze sprzeciwem wpłynęły tysiące podpisów. Pod naciskiem Barbara Nowacka podjęła decyzję, że przedmiot będzie nieobowiązkowy. Do minionego czwartku rodzice mieli czas na to, by wypisać swoje dzieci z zajęć.

Pojawiają się dane, że wielu z nich skorzystało z tej możliwości. Na Podhalu – jak się okazuje – zainteresowanie zajęciami jest minimalne. W Zakopanem, w największej szkole ponadpodstawowej, Zespole Szkół Hotelarsko-Turystycznych im. Władysława Zamoyskiego, gdzie kształci się ponad tysiąc uczniów, z tzw. edukacji zdrowotnej zrezygnowali wszyscy. Żaden chętny nie znalazł się również w Zespole Szkół Budowlanych im. Władysława Matlakowskiego. W Liceum Ogólnokształcącym im. Oswalda Balzera, spośród 400 uczniów na zajęcia będzie uczęszczało 24. W zakopiańskich szkołach podstawowych – jak informują włodarze miasta – ponad 60 proc. rodziców wypisało swoje dzieci z zajęć. W sąsiednich gminach zainteresowanie kontrowersyjnym przedmiotem jest jeszcze mniejsze. W całej gminie Poronin w zajęciach będzie uczestniczyło sześć proc. wszystkich uczniów, a w gminie Czarny Dunajec – cztery procent.

TV Trwam News

drukuj