Resort funduszy przedstawił wyniki kontroli dotacji z KPO dla branży HoReCa – anulowano sześć umów na łącznie trzy miliony złotych
Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej anulowało sześć umów na dotacje z Krajowego Planu Odbudowy dla branży HoReCa – chodzi o trzy miliony złotych. Prawo i Sprawiedliwość apeluje do rządu o pogłębione kontrole, obawiając się zamiatania sprawy pod dywan.
Na początku sierpnia opinią publiczną wstrząsnęły doniesienia o wydatkowaniu środków z KPO na zaskakujące inwestycje w branży HoReCa – to m.in. zakup jachtów, wirtualnej strzelnicy czy wsparcie klubu dla swingersów.
W wyniku skandalu rząd wstrzymał wypłaty, ale na konta firm zdążyło trafić 110 mln złotych. Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej rozpoczęło kontrole, których wstępne wyniki są już znane.
– Odbyło się 161 kontroli i 16 przypadków nieprawidłowości stwierdzono. W efekcie rozwiązaliśmy 6 umów, co de facto oznacza skasowanie dotacji i w ten sposób ta dotacja została skasowana na prawie 3 mln złotych – podała minister funduszy, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Środki straci m.in. firma, która zakupiła sprzęt pływający. Nie wykorzystała go według planu biznesowego.
– Powstaje podejrzenie, że celem było pozyskanie tych środków na własność albo na inne cele niż zapisane – oznajmiła minister fundusyz.
Po nagłośnieniu skandalu z KPO część przedsiębiorców sama zrezygnowała z dotacji. W przypadku celowych nadużyć konkretne sprawy mogą trafić do prokuratury.
Rząd musi przyłożyć się do rozwiązania tej sprawy – podkreślił prezes PiS, Jarosław Kaczyński.
– Te 3 mln, które zostało unieważnione w stosunku do całości tego przedsięwzięcia 1 mld 200 mln zł, jest bardzo niewiele. Obiecujemy, że będziemy się tym interesować, bo sprawa jest naprawdę bardzo poważna – zaakcentował Jarosław Kaczyński.
Konferencja minister funduszy to tylko dowód na, że rządzący nie mają sobie nic do zarzucenia – zauważył poseł PiS, Janusz Cieszyński.
Istnieje obawa, że sprawa będzie zamiatana pod dywan.
– Tutaj chodzi wyłącznie o to, żeby pokazać rzekomo jakieś działania, a tak naprawdę przykryć to, że ich kolesie dostali setki tysięcy złotych na rzeczy, które wydaje mi się, że w zgodnej opinii całego społeczeństwa nie powinny być finansowane ze środków publicznych – mówił pos. Janusz Cieszyński.
Ekonomista, Marek Wardaszka, przypomniał, że Donald Tusk oskarżał rząd PiS o blokowanie środków z KPO. Tymczasem to KE blokowała – ku uciesze ówczesnej opozycji – uruchomienie dotacji. Teraz rządząca koalicja spieszy się w wydatkowaniem pieniędzy. Ma czas do końca przyszłego roku.
– Cały proces decyzyjny związany z udzielaniem wszystkich dotacji wiąże się z tym, że teraz to sito jest nieszczelne i praktycznie każdy może dostać. Tak na dobrą sprawę wszyscy Polacy będą te środki musieli spłacić – powiedział Marek Wardaszka.
Teraz okazuje się, że środki z KPO mogą wesprzeć budowę polskiego elektrycznego samochodu Izera.
Rząd przywraca projekt, który wcześniej sam wstrzymał – poinformował były premier, Mateusz Morawiecki.
– Po okresie krytyki projekt wraca – z tego co słyszę – i składa wniosek o znaczące wsparcie z KPO – podsumował Mateusz Morawiecki.
Spółka zawnioskowała o 4,5 mld złotych. To środki, które m.in. pozwolą na budowę fabryki w Jaworznie.
TV Trwam News



