Redukcja emisji gazów spowoduje drastyczne podwyżki cen paliw i węgla?

Pakiet zmian mający pomóc w redukcji emisji gazów o 55 proc. do 2030 roku, jaki proponuje Komisja Europejska, przyniesie drastyczne podwyżki cen paliw i węgla. Według „Rzeczpospolitej” nowa dyrektywa energetyczna spowoduje, że od 2023 r. litr benzyny będzie kosztować 8 zł, a tona węgla będzie droższa o 100 zł.

Pakiet „Fit for 55” zakłada rewolucję w opodatkowaniu paliw płynnych, gazu, węgla i elektryczności. Nowy system, według którego stawki akcyzy mają być zależne od wartości opałowej wyrażonej w gigadżulach, ma zniechęcić do stosowania tradycyjnych paliw. Zmiany mają objąć też system handlu emisjami. Po raz pierwszy obejmie on żeglugę. KE chce ponadto stworzyć odrębny system handlu uprawnieniami dla budynków i transportu, co może uderzyć w najbiedniejszych.

– To przykład absolutnie nieodpowiedzialnego traktowania Europejczyków. Szwajcarzy miesiąc temu głosowali w referendum nad swoim prawem klimatycznym. Bogata Szwajcaria, bogaci obywatele odrzucili te pomysły. Przed nami bardzo trudne miesiące i lata. Trzeba przeciwstawiać się, znaleźć zupełnie inny sposób na to, by dbać o środowisko. Z pierwszego czytania pakietu wynika jedno: bogaty będzie bardziej bogaty, a biedny – jeszcze bardziej biedny – akcentowała europoseł Anna Zalewska.

Poważne wątpliwości wobec zasadności wprowadzenia systemu handlu uprawnieniami dla transportu i budynków ma Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Według resortu w pakiecie brakuje też gazu jako paliwa przejściowego.

RIRM

drukuj