Red. W. Gadowski: Ma być zmiana na stanowisku ministra spraw zagranicznych. Oby ta zmiana była dobra i na korzyść, bo na to czekamy

Kukułki kukają, że mają być zmiany w rządzie, że wreszcie ze  stanowiskiem ministra infrastruktury pożegna się Andrzej Adamczyk. Mówi się o tym, że może zastąpić go Marcin Horała lub ktoś inny. Ma być zmiana na stanowisku ministra spraw zagranicznych. Oby ta zmiana była dobra i na korzyść, bo na to czekamy. Wątpię, czy będzie zmiana ministra kultury – mówił red. Witold Gadowski w „Komentarzu Tygodnia” opublikowanym na serwisie YouTube.

Witold Gadowski rozpoczął swoje cotygodniowe przemyślenia od laureatki Nagrody Nobla Olgi Tokarczuk.

– Tuż przed wyborami w Polsce przyznano tego Nobla dla pani Olgi Tokarczuk, która tak rozochociła się tą nagrodą, że już stwierdziła, iż za 50 lat ludzie będą wstydzić się jedzenia mięsa, które będzie wówczas tak drogie, że stać na nie będzie tylko bogatych. To są marzenia pani Tokarczuk – akcentował redaktor.

Tak w głowie zestawili mi się dwaj nobliści. Pierwszym z nich jest Borys Pasternak, który był rosyjskim żydem, niezwykle utalentowanym człowiekiem – dodał.

– Miał to nieszczęście, że posiadał ogromny talent literacki. Kiedy zaczął pisać wiersze, to zwrócił na niego uwagę Józef Stalin. Kiedy Stalin rozpoczął prześladowanie Osipa Mandelsztama, to pewnego do Pasternaka zadzwonił towarzysz Stalin i powiedział „Towarzyszu Pasternak, czy ten pana towarzysz Osip Mandelsztam to rzeczywiście tak dobry poeta?” I Pasternak zaczął się plątać, bo wiedział, że od tego co powie, zależy nie tylko przyszłość Mandelsztama, ale może i całej dużej grupy literatów.  On odpowiedział „Towarzyszu Stalin. On uprawia taką poezję tradycyjną, ja bardziej nowoczesną”. Stalin mu przerwał mówiąc „źle bronicie swojego towarzysza”, po czym odłożył słuchawkę. W 1949 roku została zesłana do łagru Olga Iwińska, kochanka Pasternaka, która wróciła stamtąd po 5 latach. Była już zupełnie inną kobietą. Pasternak z bólu zaczął pisać powieść i tak powstał „Doktor Żywago”, za którego Borys Pasternak dostał w 1958 roku Nagrodę Nobla. Został jednak zmuszony do tego, żeby się jej zrzec – przypomniał dziennikarz.

2 lata po jego śmierci urodziła się Olga Tokarczuk  – przypomniał publicysta.

– W 2018 roku dostała literacką Nagrodę Nobla porównywaną z Borysem Pasternakiem. Książka Borysa Pasternaka stała się kanwą do jednego z najpiękniejszych filmów w kinematografii. Książka „Prowadź swój pług przez kości umarłych” także stała się kanwą do filmu „Pokot”. Odradzam obejrzenie tego filmu. Myślę, że zestawienie tych dwóch filmów i tych dwóch postaci mówi wszystko o tym, jak literacka Nagroda Nobla  zmieniła się dziś w nagrodzę kulturalną imienia Włodzimierza Iljicza Lenina – ocenił redaktor.

Witold Gadowski odniósł się także do nowej powyborczej sytuacji na polskiej scenie politycznej.

– Kukułki kukają, że mają być zmiany w rządzie, że wreszcie ze  stanowiskiem ministra infrastruktury pożegna się Andrzej Adamczyk. Mówi się o tym, że może zastąpić go Marcin Horała lub ktoś inny. Ma być zmiana na stanowisku ministra spraw zagranicznych. Oby ta zmiana była dobra i na korzyść, bo na to czekamy. Wątpię, czy będzie zmiana ministra kultury. Czy będzie zmiana Gowina? Może będzie zmiana Gowina na Gowina, ale czy Gowin się zmieni, w to nie ma co wierzyć. Skoro już o zmianach mówię, to następuje zmiana na stanowisku Ambasadora Izraela w Polsce. Wreszcie wyjeżdża stąd ta niewychowana i pełna tupetu litwaczka Anna Azari, która powinna wyjechać już dawno, dawno temu. Przyjeżdża zaś dosyć ciekawy człowiek, znający bardzo dobrze język polski, który jako dziecko wyemigrował z Ukrainy do Izraela – Alexander Ben Zvi – mówił dziennikarz.

4 października minister środowiska mianował nową dyrektor Państwowego Instytutu Geologicznego. Rano przyjęła nominację, a po południu złożyła rezygnację – podkreślił publicysta.

– Okazało się, że mąż tej pani został zatrzymany przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji. Został zatrzymany na tym, jak przekazał oficerowi GRU pendrive z wrażliwymi danymi m.in. dotyczącymi dostaw gazu skroplonego LNG do Polski. Gdzie są nasze służby? Dobrze, że aresztują i coś tam się dzieje, ale jak można dopuścić do tego, żeby dyrektorem tak ważnej instytucji została osoba powiązana z rosyjskim szpiegiem albo człowiekiem, któremu stawia się zarzut szpiegostwa na rzecz Rosji. Jak do tego można dopuścić? – pytał redaktor.

To też pytanie dotyczące Mariana Banasia – dodał.

– Gdzie były służby, kiedy wokół kamienic posiadanych przez Mariana Banasia pojawiały się jakieś wątpliwości? Przecież Marian Banaś pełnił bardzo odpowiedzialne funkcje związane z dostępem do tajemnic. Dopiero pan Kitel sprawił, że rozpoczęła się nagonka na pana Banasia. Mam nadzieję, że Marian Banaś wyjaśni wszystkie wątpliwości, jakie pojawią się wokół jego osoby. Ciągle wierzę w jego uczciwość, ale te wszystkie sprawy trzeba wyjaśnić – podsumował Witold Gadowski.

radiomaryja.pl

drukuj