Red. D. Kania: Akt oskarżenia dot. ujawienia przeze mnie danych osobowych prok. E. Wrzosek to absolutne łamanie prawa i próba zmuszenia mnie urzędowo do milczenia. Ja się tego nie przestraszę
Do warszawskiego sądu rejonowego trafił akt oskarżenia wobec red. Doroty Kani. Dziennikarce zarzuca się opublikowanie na swoim profilu na portalu X danych osobowych prokurator Ewy Wrzosek. Red. Dorota Kania odniosła się do tej informacji w rozmowie z Radiem Maryja. „Wczesną wiosną (…) podobne dokumenty publikował inny dziennikarz, związany z Romanem Giertychem – Jan Piński. Opublikował akta paszportowe mamy pana ministra Mariusza Kamińskiego oraz jego samego. Zostało skierowane pismo do prokuratury, zostało wszczęte śledztwo i do tej pory nie ma żadnych zarzutów, nic się w tej sprawie nie dzieje. Pytam się więc: czy to, że jest to znajomy pana Giertycha, wpływa na przebieg tego postępowania, czy w moim przypadku chodziło tylko i wyłącznie, żeby zastosować SLAPP, czyli zmusić mnie urzędowo do milczenia? Wiadomo, że ja się tego nie przestraszę” – podkreśliła dziennikarka.
Odnosząc się do informacji dot. wpłynięcia do sądu rejonowego w Warszawie aktu oskarżenia, red. Dorota Kania zwróciła uwagę, że dowiedziała się o tym fakcie z mediów, gdyż nie została o tym poinformowana przez prokuraturę.
– Prokurator Grzesik z Prokuratury Okręgowej w Tarnowie wysłał ten akt oskarżenia do Sądu Rejonowego w Warszawie. Zgodnie z prawem powinnam być o tym poinformowana, powinnam dostać ten akt oskarżenia. Nie dostałam żadnego pisma w tej sprawie, żadnego aktu oskarżenia nie dostałam. Również mój adwokat, mecenas Artur Wdowczyk, nie otrzymał takiego aktu oskarżenia. Rozmawiałam z panem mecenasem, tu doszło do drastycznego łamania prawa, a w ogóle cała sytuacja i oskarżenie mnie to jest sprawa dla organizacji zajmujących się łamaniem praw człowieka, bo to jest po prostu łamanie praw człowieka. Sprawa dotyczy opublikowania przeze mnie jawnych akt paszportowych dotyczących Ewy Wrzosek. Prokuratura oskarżyła mnie, że ujawniłam dane osobowe, a te dane osobowe są ogólnodostępne m.in. w oświadczeniu majątkowym pani Wrzosek, łącznie z jej panieńskim nazwiskiem – podkreśliła.
Dziennikarka przypominała, że gdy na portalu X publikowała akta paszportowe dot. prokurator Ewy Wrzosek, podobne materiały zamieszczał Jan Piński, jednak w jego przypadku do tej pory nie zostały mu postawione żadne zarzuty prokuratorskie.
– Wczesną wiosną, kiedy opublikowałam ten wniosek paszportowy, okazało się, że podobne dokumenty publikował inny dziennikarz, związany z Romanem Giertychem – Jan Piński. Opublikował akta paszportowe mamy pana ministra Mariusza Kamińskiego oraz jego samego. Zostało skierowane pismo do prokuratury, zostało wszczęte śledztwo i do tej pory nie ma żadnych zarzutów, nic się w tej sprawie nie dzieje. Pytam się więc: czy to, że jest to znajomy pana Giertycha, wpływa na przebieg tego postępowania, czy w moim przypadku chodziło tylko i wyłącznie, żeby zastosować SLAPP, czyli zmusić mnie urzędowo do milczenia? Wiadomo, że ja się tego nie przestraszę. Zbyt długo pracuję w tym zawodzie i zbyt wiele spotykało mnie szykan, żeby teraz się przestraszyć aktem oskarżenia. Nie, nadal będę publikowała informacje – zaznaczyła publicystka.
OŚWIADCZENIE. Dzisiaj dowiedziałam się z mediów, że prokurator Mikołaj Grzesik, delegowany z Prokuratury Rejonowej do Prokuratury Okręgowej w Tarnowie skierował przeciwko mnie do Sadu Rejonowego w Warszawie akt oskarżenia. Chodzi o skan akt paszportowych Ewy Wrzosek, które…
— Dorota Kania (@DorotaKania2) August 18, 2025
Red. Dorota Kania poinformowała, że wraz ze swoim mecenasem skierowali do prokuratury wniosek o wyłączenie ze sprawy prok. Grzesika, jednak pozostał on bez żadnej odpowiedzi.
– Jak byłam przesłuchiwana, jak stawiano mi zarzuty, powiedziałam panu prokuratorowi Mikołajowi Grzesikowi, że ja nie rozumiem stawianego mi zarzutu i odmówiłam składania wyjaśnień. I podkreśliłam, że nie będę zeznawała i nie będę składała wyjaśnień w prokuraturze, która została nielegalnie przejęta, która działa nielegalnie. Mamy w tej chwili nielegalnie działającą prokuraturę, a wszystkie te działania są – według mnie – nielegalne, które są również prowadzone wobec mnie. Widać po wydarzeniach z ostatnich dni, że prokuratura i sądy związane z Waldemarem Żurkiem, byłym sędzią, a obecnie ministrem sprawiedliwości i Prokuratorem Generalnym, chcą wpłynąć na dziennikarzy, na ludzi, którzy zajmują się prawdą – podsumowała w rozmowie z Radiem Maryja red. Dorota Kania.
A wiecie, że prokuratura nie poinformowała mnie o akcie oskarżenia? Że akt oskarżenia napisał Mikołaj Grzesik? Wiecie, że Piński, który także opublikował akta paszportowe jest bez zarzutów ? No to już wiecie. pic.twitter.com/iyji5lRInm
— Dorota Kania (@DorotaKania2) August 18, 2025
radiomaryja.pl





