fot. R. Sobkowicz/Nasz Dziennik

Jest odpowiedź niemieckich służb ws. tajnego raportu dot. Smoleńska

Wojskowa prokuratura dostała odpowiedź od strony niemieckiej na pytanie dot. tajnego raportu o katastrofie smoleńskiej, który zdaniem Jurgena Rotha miałaby posiadać; wiadomość jest jednak tajna – podaje „Nasz Dziennik”.

Niemiecki dziennikarz śledczy Jurgen Roth podał wcześniej, jakoby wywiad BND był w posiadaniu dokumentu przedstawiającego inne niż oficjalnie przyjmowane okoliczności katastrofy pod Smoleńskiem.

Polska Naczelna Prokuratura Wojskowa poinformowała, że sprawę tę wyjaśniano na poziomie kontaktów polskich i niemieckich służb specjalnych. Korespondencja w tym zakresie objęta jest jednak klauzulą niejawności, co oznacza, że nie można podać jej treści. Zdaniem prokuratury, kwestia została całkowicie wyjaśniona.

Mec. Piotr Pszczółkowski, pełnomocnik części ofiar katastrofy smoleńskiej, mówi, że nie zamyka to sprawy.

– Niewątpliwie jest to sprawa publiczna, sprawa dotycząca dużego narodu europejskiego – Polaków. Nie zamknie tej sprawy oświadczenie nawet najbardziej kompetentnego przedstawiciela NPW. Zamknąć ten temat może opublikowanie przez niemieckiego dziennikarza owego raportu. Wówczas mielibyśmy do czynienia z sytuacją jasną i w obrocie publicznym transparentną. Mam nadzieję, że do tego dojdzie – powiedział mecenas.

Jurgen Roth w swojej książce „Tajne akta. Smoleńsk”, napisał, że niemiecki wywiad zaprzecza istnieniu tajnego raportu, jednak – zdaniem dziennikarza – dokument istnieje.

RIRM

drukuj