Sędzia Ł. Zawadzki o prokuratorskich zarzutach dla mec. K. Wąsowskiego: Mamy do czynienia z sytuacją, w której narusza się możliwość wykonywania w sposób racjonalny, rzetelny i nieskrępowany uprawnień oraz obowiązków przez pana mecenasa Wąsowskiego – w sensie prawnym
Kompromituje się tę osobę, dezawuuje w środowisku adwokackim i w potencjalnym gronie klientów jako osobę niewiarygodną, jako osobę objętą zarzutami prokuratorskimi, bo takie komunikaty również poszły w świat. To jest w mojej ocenie sytuacja niedopuszczalna – powiedział sędzia Łukasz Zawadzki, rzecznik Stowarzyszenia „Sędziowie RP”, w poniedziałkowej audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja, odnosząc się do zarzutów prokuratorskich, postawionych mec. Krzysztofowi Wąsowskiemu.
Trwa atak na mecenasa Krzysztofa Wąsowskiego, obrońcy m.in. lidera Ruchu Obrony Granic – Roberta Bąkiewicza. W lipcu mecenas Wąsowski usłyszał zarzuty w sprawie dotyczącej Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych.
– W lipcu postawiono mecenasowi Krzysztofowi Wąsowskiemu zarzuty prokuratorskie w postępowaniu przygotowawczym o to, że dopuścił się czynu polegającego na praniu brudnych pieniędzy. Z medialnych komunikatów wynikało, iż przyjął tzw. depozyt adwokacki, czyli jest to umowa zawierana między adwokatem a swoim klientem o przechowanie pewnych środków. Kuriozum tej sytuacji polega na tym, że doprowadza się do relacji, w której zaburzona zostaje możliwość podjęcia czynności obrończych w stosunku do klienta pana mecenasa Wąsowskiego, bo w istocie on musi bronić się przed zarzutami, które mu postawiono, sięgając do wiedzy, która objęta jest tajemnicą obrończą, tajemnicą adwokacką. Zgodnie z przepisami ustawy mecenas, adwokat ma obowiązek zachować te wszystkie okoliczności, o których dowiedział się w ramach świadczenia pomocy prawnej, w tajemnicy – zaznaczył sędzia Łukasz Zawadzki.
Rzecznik Stowarzyszenia „Sędziowie RP” zwrócił uwagę, że mamy do czynienia z sytuacją, w której narusza się możliwość wykonywania w sposób racjonalny, rzetelny i nieskrępowany uprawnień oraz obowiązków przez mecenasa Wąsowskiego – w sensie prawnym.
– Również kompromituje się tę osobę, dezawuuje w środowisku adwokackim i w potencjalnym gronie klientów jako osobę niewiarygodną, jako osobę objętą zarzutami prokuratorskimi, bo takie komunikaty również poszły w świat. To jest w mojej ocenie sytuacja niedopuszczalna. (…) Z punktu widzenia jurydycznego jest to sytuacja naruszająca przepisy ustawy Prawo w adwokaturze, bo narusza ona możliwości swobodnego wykonywania obowiązków adwokata, obrońcy w postępowaniu karnym – podkreślił gość „Aktualności dnia”.
Sędzia Łukasz Zawadzki odniósł się również do sprawy Roberta Bąkiewicza. W poniedziałek gorzowska prokuratura postawiła liderowi Ruchu Obrony Granic zarzut znieważenia funkcjonariuszy Straży Granicznej i Żandarmerii Wojskowej w czerwcu bieżącego roku w pobliżu przejścia granicznego w Słubicach.
Przed chwilą wyszedłem z prokuratury. Farsa.
Dostałem zakaz… zbliżania się do przejść granicznych z Niemcami (sic!). To prawne kuriozum.
Kto miał jeszcze cień wątpliwości, o co tu chodzi – dziś już widzi jasno. Berlin tupnął nogą, a Tusk z ekipą wykonali rozkaz: zrobić… pic.twitter.com/SZTgs9VDiU
— Robert Bąkiewicz (@RBakiewicz) August 18, 2025
– Paradoks tej całej sytuacji polega na tym, że zainicjowany przez pana Roberta Bąkiewicza i pana komisarza policji Jacka Wronę Ruch Obrony Granic de facto powinien być hołubiony przez obecną władzę polityczną w Polsce. Skoro mamy do czynienia z procederem nielegalnego przekraczania granic czy przerzucania imigrantów ze strony niemieckiej na stronę polską, to władza polityczna w Polsce powinna wręcz dziękować panu Robertowi Bąkiewiczowi, że taką inicjatywę obywatelską podjął. Natomiast z taką postawą władzy politycznej w Polsce nie mamy do czynienia – mówił rzecznik Stowarzyszenia „Sędziowie RP”.
Cała rozmowa z sędzią Łukaszem Zawadzkim dostępna jest [tutaj].
radiomaryja.pl



