fot. PAP/Łukasz Gągulski

R. Fogiel: Nie rozważamy wprowadzenia obowiązkowych szczepień przeciw COVID-19

W tej chwili nie rozważamy wprowadzenia obowiązkowych szczepień przeciw COVID-19, stawiamy na promocję – mówił w sobotę wicerzecznik PiS Radosław Fogiel. Marcin Kierwiński (KO) uważa, że należałoby rozważyć dodatkowe korzyści dla osób zaszczepionych.

Goście audycji „Śniadanie w Trójce” w Programie Trzecim Polskiego Radia byli pytani o możliwość wprowadzenia w Polsce rozwiązań podobnych do tych we Francji, gdzie głównie osoby zaszczepione będą mogły korzystać na przykład z centrów handlowych, niektórych usług oraz instytucji kultury. Prezydent Francji Emmanuel Macron zapowiedział ponadto, że od połowy sierpnia szczepienia przeciwko COVID-19 będą obowiązkowe dla lekarzy i pracowników placówek opiekuńczych.

Szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski ocenił, że Polska bardzo kiepsko promuje szczepienia przeciw COVID-19. Jak zaznaczył, wielu polityków partii rządzącej podważa sam proces szczepień, co działa na ludzi zniechęcająco. Podkreślił, że brakuje „spontanicznego i strategicznego myślenia o szczepieniach”.

„Dlaczego rząd Prawa i Sprawiedliwości, premier (Mateusz) Morawiecki, minister (Adam) Niedzielski nie zaproponują np. mobilnych punktów szczepień na plaży?” – pytał Gawkowski.

Wicerzecznik PiS Radosław Fogiel zaznaczył, że czołowi politycy PiS są już zaszczepieni i sami do tego zachęcają. Wskazał, że w Polsce akcja promocji szczepień odbywa się m.in. poprzez spoty telewizyjne, billboardy i zaangażowanie znanych ludzi.

Pytany, czy rząd rozważa wprowadzenie obowiązku szczepienia przeciw COVID-19, odparł że „w tej chwili żadnej takiej decyzji nie ma”.

„W tej chwili stawiamy na promocję, apelujemy, dajmy przykłady” – wskazał Radosław Fogiel.

Zaznaczył jednocześnie, że sytuacja będzie analizowana.

„Chodzi o to, żeby osiągnąć odporność populacyjną i to jest kluczowa sprawa” – podkreślił polityk.

Prezydencki doradca Paweł Sałek zwrócił z kolei uwagę, że szczepienia powinny być indywidualną decyzją obywateli. Jego zdaniem ewentualne restrykcje dla osób niezaszczepionych „wchodzą w bardzo ważną sprawę pewnych swobód obywatelskich”.

PAP

drukuj