
Obraz autorstwa Freepik
Handlowa „Solidarność” domaga się większej kontroli w sklepach – w tle nielegalny handel w niedzielę
Handlowa „Solidarność” oczekuje kontroli w sklepach. Coraz więcej sprzedawców prowadzi handel w niedzielę pod pretekstem prowadzenia jednocześnie innej działalności – na przykład kulturalnej.
Co raz więcej sklepów łamie zakaz handlu w niedzielę – zaalarmował przewodniczący krajowej sekcji pracowników handlu „Solidarność”, Alfred Bujara. Otwierają kącik czytelniczy i w ten sposób próbują ominąć prawo.
– Nie ma w ustawie wyjątku, że można w sklepie otworzyć miejsce kultury, sportu lub rekreacji – mówił Alfred Bujara.
Związkowcy z handlowej „Solidarności” spotkali się z Głównym Inspektorem Pracy i przedstawicielem resortu rodziny i pracy. „Solidarność” oczekuje kontroli wobec nieuczciwych sprzedawców.
– Kontroli sukcesywnych, kontroli powtarzających się, aby udowodnić takim przedsiębiorcom łamanie ustawy i udowodnić celowe działanie, z premedytacją – oznajmił Alfred Bujara.
Przewodniczący Alfred Bujara przypomniał, że za łamanie zakazu handlu w niedzielę grożą kary finansowe do miliona złotych, a także zakaz prowadzenia działalności gospodarczej przez 15 lat.
– Gdyby sytuacja była poważnie traktowana przez sądy, to dzisiaj można byłoby ten milion złotych nałożyć kary i podejrzewam, że inni przedsiębiorcy nie łamaliby ustawy, tak jak to ma miejsce, bo dzisiaj pracownicy sobie nie wyobrażają, żeby musieli wrócić do pracy w niedzielę – podsumował przewodniczący krajowej sekcji pracowników handlu NSZZ „Solidarność”
Związkowcy, powołując się na badania, wskazują, że aż 98 procent pracowników handlu nie wyobraża sobie powrotu do pracy w niedzielę, jedyny wolny dzień w tygodniu.
TV Trwam News


