fot. PAP/Radek Pietruszka

PSL szuka nowych politycznych przyjaciół

Polskie Stronnictwo Ludowe po zakończeniu współpracy z Kukiz’15 otwiera się na nowe środowiska i zapewnia, że chce być partią środka. Przy okazji politycy PSL coraz głośniej krytykują senacką większość, którą dziś współtworzą.

W ubiegłym tygodniu zakończyła się współpraca Ludowców z posłami Kukiz’15. Był to efekt poparcia przez Pawła Kukiza i jego współpracowników uchwały wspierającej polskie weto w negocjacjach unijnego budżetu. Polityk szuka pomysłu na swoją dalszą przyszłość.

– Chciałbym już zakładać koło, ale w związku z sytuacją w Koalicji Polskiej jestem w zawieszeniu politycznym. Na razie nie muszę z nikim współpracować – stwierdził Paweł Kukiz.

Nie zanosi się na razie na formalną współpracę polityków Kukiz’15 z konkretną partią, choć na dodatkowe wsparcie cały czas liczy partia rządząca. Tymczasem Ludowcy otwierają się na nowe środowiska. Partia próbuje wykreować swój nowy wizerunek – zauważył prof. Zdzisław Winnicki.

– Aktualne ruchy polityczne, które wykonuje PSL pod płaszczykiem Koalicji Polskiej, wskazują wyraźnie, że następuje przegrupowanie – powiedział prof. Zdzisław Winnicki.

PSL rozpoczął dziś współpracę z Ogólnopolską Federacją Przedsiębiorców i Pracodawców.

– Jesteśmy w stanie stworzyć naprawdę silny ruch tylko i wyłącznie wtedy, kiedy z nami są ci, którzy codzienną swoją pracą udowadniają, jak ważne jest dbanie o każde miejsce pracy, o godność tej pracy, ale też jak ważne jest odpowiedzialne zachowanie państwa wobec przedsiębiorców – podkreślił Władysław Kosiniak-Kamysz, lider PSL.

Jeszcze wczoraj pojawiały się spekulacje, że PSL rozpocznie współpracę z ruchem Polska 2050 Szymona Hołowni. Liderzy obu formacji temu zaprzeczyli.

Dla byłej gwiazdy TVN korzystniejszy wydaje się samodzielny start.

– Jeszcze trochę agonia tego układu potrwa. Może parę miesięcy, może paręnaście. My musimy ich przeczekać – mówił Szymon Hołownia.

PSL zadeklarowało, że chcą być partią środka.

– Warto rozmawiać z każdym, ale myślę z każdym, kto chce budować ten środek. Dzisiaj ten środek, centrum w Polsce jest potrzebne – oznajmił Stefan Krajewski, poseł PSL.

Ludowcy próbują odciąć się od przeszłości i skojarzeń z Platformą Obywatelską.

– Odejście od tradycji, Kościoła, historii PSL-u poskutkowało bardzo niskim poparciem społecznym. Będzie im bardzo trudno zwrócić się do swojego elektoratu – wskazał politolog Marcin Drewa.

Tymczasem współpracą z Platformą i Lewicą w Senacie zawiedziony jest sekretarz PSL, Piotr Zgorzelski, który mówił o zaprzepaszczonej szansie na stworzenie wspólnoty wartości i celów.

– Pozostała jałowa formuła trwania w anty-PiS, gdzie nie ma strategicznego myślenia dalej niż przeżycie kolejnej sesji Senatu bez większej wpadki – powiedział Piotr Zgorzelski.

Antyrządowe spojrzenie na rzeczywistość jest nie trwałym spoiwem – zaakcentował Jan Dziedziczak, pełnomocnik rządu ds. Polonii i Polaków za Granicą.

– Jeżeli są tam ugrupowania, jak same siebie przedstawiają jako chadeckie i skrajnie lewackie, to ja się pytam, jakiej oni Polski chcą, według jakiego systemu wartości oni chcą ją urządzać – zaznaczył Jan Dziedziczak.

Prawo i Sprawiedliwość jest gotowe do merytorycznej współpracy w Senacie – zapewnił senator Jan Maria Jackowski.

– Senatorów PSL-owskich jest 3, a PiS ma 48 senatorów, więc w związku z powyższym mogłyby się otworzyć pola ciekawej nowej współpracy na bazie konkretnych projektów ustaw – podkreślił Jan Maria Jackowski.

Czy większość opozycyjna w Senacie zostanie utrzymana, czy dojdzie do zmiany, pokażą najbliższe posiedzenia izby wyższej polskiego parlamentu.

TV Trwam News

drukuj