fot. Marek Borawski/Nasz Dziennik

Przewodniczący Bundestagu krytykuje Nord Stream 2

Przewodniczący niemieckiego Bundestagu krytykuje Nord Stream 2. Jednocześnie ostrzega przeciwników gazociągu przed utrudnianiem inwestycji.

Nord Stream 2 miał być gotowy do końca tego roku. Jednak Dania wciąż nie wydała niezbędnych do jego ukończenia decyzji środowiskowych. Przez to inwestycja się opóźni. Inwestycja budzi wątpliwości. Na łamach niemieckiej gazety ,,Die Welt’’, przewodniczący Bundestagu Wolfgang Schaeuble oświadczył, że błędem była ignorancja poglądów wschodnich sąsiadów, czyli między innymi Polski.

– Pusta retoryka, czyli krytyka już po niewczasie koncepcji budowy Nord Stream 2 – powiedział prof. Tadeusz Marczak z Akademii Wojsk Lądowych.

Z drugiej strony przewodniczący Bundestagu przestrzega też kraje Europy Środkowo-Wschodniej, że sabotowanie projektu w sposób okrężny nie jest dobrym rozwiązaniem. Ważny jest również szerszy kontekst, w jakim ukazała się wypowiedź polityka CDU.

– Już od kilku miesięcy ze Stanów Zjednoczonych płyną głosy, chociażby od wiceprezydenta Pence’a, który kilka miesięcy temu wypowiedział się, że Nord stream 2 jest elementem podziału Europy – dodał ekspert.

Podziału dokonywanego przez Rosję oraz Niemcy. Prof. Tadeusz Marczak zwrócił uwagę na obchody wybuchu II wojny światowej w Warszawie i wypowiedź prezydenta Niemiec.

– Wydawałoby się, że prezydent Steinemeier, prezydent niemiecki, jak gdyby odsuwa Niemcy od Rosji, podkreślając istotę więzi transatlantyckich – wskazał prof. Marczak.

Żadnych wątpliwości nie ma z kolei amerykański wiceprezydent Mike Pence, który wskazywał, że poprzez Nord Stream 2 Rosja próbuje podzielić Europę i Zachód. Za projekt Nord Stream 2 odpowiedzialny jest rosyjski Gazprom. Jednak połowa kosztów będzie sfinansowana przez niemieckie, francuskie, austriackie oraz holendersko-brytyjskie koncerny.

TV Trwam News/RIRM

drukuj