fot. pixabay.com

Przedterminowe wybory prezydenta Rzeszowa. Spór o kandydata  

Na 9 maja mają zostać zarządzone przedterminowe wybory prezydenta Rzeszowa. Tak wynika z projektu rozporządzenia premiera opublikowanego w piątek na stronie internetowej Rządowego Centrum Legislacji.

Związany z SLD Tadeusz Ferenc rządził Rzeszowem przez ostatnie 18 lat. 10  lutego zrezygnował z urzędu z powodów zdrowotnych.

– Podjąłem niełatwą decyzję o rezygnacji z pełnionej funkcji – mówił Tadeusz Ferenc.

Wieloletni prezydent Rzeszowa jako swego następcę widziałby polityka Solidarnej Polski, wiceministra sprawiedliwości Marcina Warchoła.

– Chciałbym, aby był prezydentem, żeby rządził miastem i rozwijał miasto – kontynuował.

Marcin Warchoł jest politykiem Solidarnej Polski, ale zapowiada rezygnację z członkostwa w partii.

– Będę startował jako kandydat obywatelski, bezpartyjny i niezależny. Rezygnuję z polityki warszawskiej na rzecz pracy dla Rzeszowa –  zapowiedział wiceminister sprawiedliwości.

Zgłoszeniem tej kandydatury zaskoczeni są politycy Prawa i Sprawiedliwości, którzy chcą zgłosić swojego kandydata. Brak zgody co do wspólnego kandydata Zjednoczonej Prawicy dziwi z kolei senatora Jana Marię Jackowskiego, ponieważ – jak mówi – minister Warchoł wydaje się być niemalże idealnym kandydatem obozu „dobrej zmiany”.

– Od dawna było wiadomo, że będzie ubiegał się o tę funkcję, przygotowywał się do tego, ma bardzo dobre przygotowanie merytoryczne, pochodzi z Rzeszowa i jest posłem z tamtego okręgu. Jest znany na tym terenie i cieszy się szacunkiem w różnych środowiskach. jest odbierany jako młody, dynamiczny, prężny kandydat – wskazał Jan Maria Jackowski, senator PiS.

Zgody co do kandydata na prezydenta Rzeszowa nie ma także po tronie opozycji.

PO, Lewica i ruch Szymona Hołowni chcą zgłosić swojego kandydata.  Rzecznik PO Jan Grabiec mówi natomiast o wspólnym kandydacie opozycji.

– Mamy kilku bardzo dobrych kandydatów. Jeszcze nie dokonaliśmy wyboru. Rozmawiamy z naszymi partnerami, zarówno politycznymi formacjami ogólnopolskimi, jak też środowiskami samorządowymi, lokalnymi w samym Rzeszowie, tak żeby to był kandydat, który ma rzeczywiste poparcie lokalne w samym Rzeszowie – oznajmił polityk.

Do tego pomysłu nie jest przekonane PSL, które mówi o wspólnym kandydacie dopiero w II turze. W pierwszej turze o fotel prezydenta powalczy także kandydat zaproponowany przez ludowców.  Mówi poseł Piotr Zgorzelski.

– To jest pan Edward Słupek, prezes spółdzielni mieszkaniowej, bardzo dobrze odbierany wśród wspólnoty lokalnej, ale patrzymy na wybory w Rzeszowie bardzo roztropnie i ostrożnie – zaznaczył Piotr Zgorzelski, wicemarszałek Sejmu.

Także w Konfederacji trwają konsultacje w sprawie wystawienia własnego kandydata.

– W ciągu najbliższych kilku dni przedstawimy swojego kandydata. Konfederacja podjęła decyzję, wkrótce ją ogłosi – zapowiedział Krzysztof Bosak, poseł Konfederacji.

To co dzieje się wokół urzędu prezydenta Rzeszowa ma charakter politycznego poligonu. A jest o co powalczyć – zwrócił uwagę socjolog dr Jerzy Żurko.

– To bardzo silny ośrodek miejski, który silnie się rozwija i warto mieć tam swojego własnego prezydenta – mówił socjolog.

Wybory w Rzeszowie będą pierwszym znaczącym sprawdzianem dla partii politycznych po wyborach prezydenta Rzeczypospolitej z lipca 2020 r. Zgodnie z kalendarzem wyborczym m.in. do 30 marca ma być czas na zawiadomienie komisarza wyborczego o utworzeniu komitetu wyborczego, natomiast do północy 16 kwietnia czas na zgłaszanie miejskiej komisji wyborczej kandydatów na prezydenta miasta.

TV Trwam News

drukuj