fot. PAP

Protest Straży Miejskiej w Siemianowicach Śląskich

Negocjacje pomiędzy kierownictwem Straży Miejskiej w Siemianowicach Śląskich a przedstawicielami zakładowej „Solidarności” nie doszły do skutku.

Wczoraj w Siemianowicach Śląskich miały odbyć się kolejne rozmowy, jednak komendant jednostki nie zjawił się na umówionym spotkaniu, gdyż poszedł na zwolnienie lekarskie.

Związkowcy ze śląsko-dąbrowskiej „Solidarności” zapowiadają „czynne wsparcie trwającej akcji protestacyjnej” prowadzonej przez siemianowickich strażników.

Protest zakończymy w momencie, kiedy osiągniemy porozumienie pisemne z naszym pracodawcą, czyli z komendantem straży miejskiej. Walczymy wyłącznie o prawa pracownicze oraz o powrót do pracy naszego kolegi Henryka Zielińskiego. Jestem pełen nadziei, że w tym tygodniu dojdzie jednak do rozmów i znajdziemy porozumienie. Obie strony są zmęczone i obie strony powinny dążyć do jak najszybszego zakończenia tego konfliktu – zaznaczył Marek Kozubski, przewodniczący „S” w siemianowickiej straży miejskiej.

Od ponad tygodnia w jednostce trwa głodówka. W proteście bierze udział 20 osób. Demonstracja ma charakter rotacyjny. Związkowcy domagają się m.in. ograniczenia zatrudnienia administracji oraz zwiększenia liczby etatów pracowników w terenie.

Po informacji o nieudanych negocjacjach szef śląsko-dąbrowskiej „Solidarności” Dominik Kolorz wystosował pismo do komendanta siemianowickiej straży, w którym przestrzega przed unikaniem rozmów.

RIRM

drukuj