fot. PAP/Valdemar Doveiko

Protest Polaków na Litwie przeciw budowie ośrodka dla islamskich migrantów w Dziewieniszkach

Polacy mieszkający na Litwie mówią stanowcze „NIE” wobec pomysłu budowy na terenie zamieszkałego przez nich miasteczka Dziewieniszki ośrodka dla islamskich migrantów. Protest w tej sprawie przed budynkami rządu litewskiego w Wilnie zaplanowano na dziś.

Litwa boryka się z coraz większym kryzysem migracyjnym. Liczba nielegalnych uchodźców z Iraku, Syrii i krajów Afryki, napływających przez terytorium Białorusi, wzrasta i przekroczyła już 3 tys. Za tak zmasowany napływ migrantów Wilno obwinia Mińsk, który – jego zdaniem – chce wywołać na Litwie chaos, reagując w ten sposób na unijne sankcje i litewskie wsparcie dla białoruskiej opozycji. Broniąc się przed kryzysem, władze Litwy podjęły decyzję o wybudowaniu wzdłuż granicy z Białorusią kolczastej bariery o długości 550 kilometrów. Pomocną dłoń wyciągnęła Ukraina.

„Zdecydowaliśmy o przekazaniu Litwie drutu kolczastego, by pomóc jej we wzmocnieniu granicy. Nasz przyjaciel i sojusznik w ramach Trójkąta Lubelskiego może zawsze na nas liczyć” – napisał na Twitterze Dmytro Kułeba, szef ukraińskiego MSZ.

Z kolei litewska minister spraw wewnętrznych zwróciła się do rządu o rozważenie możliwości wprowadzenia stanu wyjątkowego na terenach graniczących z Białorusią.

Tymczasem dla islamskich migrantów, którzy już przedostali się przez granicę, władze Litwy chcą zbudować ośrodek w Dziewieniszkach, miejscowości w której mieszka pół tysiąca Polaków.

– To nie są nawet uchodźcy. To imigranci ekonomiczni, czyli grupa zorganizowana, która szuka dla siebie lepszego życia. Ich nie można zaliczyć do uchodźców – wskazał Waldemar Tomaszewski, europoseł, prezes Związku Polaków na Litwie.

W ośrodku, który miałby się znajdować w budynku byłej szkoły rolniczej, byłoby miejsce dla tysiąca migrantów. Społeczność przygranicznego miasteczka jest zaniepokojona.

– W sąsiedztwie budynku, gdzie miałby znajdować się ośrodek dla migrantów, są dwie szkoły, w których prowadzi się nauczanie z językiem polskim i litewskim. Niedaleko położone jest przedszkole, a dookoła budynku, gdzie potencjalnie będą rozmieszczeni uchodźcy, są domy jednorodzinne, wielomieszkaniowe – podkreślił Zdzisław Palewicz, mer rejonu solecznickiego.

Polacy mieszkający na Litwie czekają na pomoc, na reakcje polskiej ambasady w Wilnie i polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Na dziś zaplanowali protest przed budynkami rządu litewskiego w Wilnie.

TV Trwam News

drukuj