fot. PAP/Wojciech Pacewicz

Propozycje Ministerstwa Zdrowia dla pielęgniarek i ratowników medycznych

Gwarancja wynagrodzenia na poziomie 4200 zł już po ukończeniu studiów licencjackich oraz stypendium w wysokości 1500 zł w trakcie nauki – to propozycja resortu zdrowia dla przyszłych pielęgniarek i ratowników medycznych.

Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych prognozuje, że do 2025 r. ich liczba zmniejszy się o prawie 17 tys., a do 2030 roku o ponad 36 tys. W tej chwili system opiera się na pielęgniarkach, które mają już uprawnienia emerytalne – mówiła Anna Czarnecka, przewodnicząca Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych w Gdańsku.

– Jeżeli panie skorzystają z uprawnień emerytalnych, to w całej Polsce zostaną zamknięte 482 szpitale – wyjaśniła Anna Czarnecka.

Rząd próbuje ratować sytuację zwiększając liczbę miejsc na kierunkach pielęgniarskich – mówił Adam Niedzielski, minister zdrowia, w trakcie uroczystości czepkowania studentów pielęgniarstwa w Raciborzu.

– W ciągu ostatnich pięciu lat zwiększyliśmy, w ostatnim roku akademickim, liczbę studentów na kierunkach, które dotyczą pielęgniarstwa, położnictwa z 11 tys. do 18 tys.  To jest potężna zmiana – poinformował minister zdrowia.

Rząd chce wprowadzić stypendium w wysokości 1500 zł dla studentów pielęgniarstwa i ratownictwa. Projekt znalazł się w Krajowym Planie Odbudowy, który Polska negocjuje z Komisją Europejską. Dodatkowo każdy absolwent studiów licencjackich już na początku pracy będzie mógł liczyć na minimalne wynagrodzenie w wysokości 4200 zł.

– Ta gwarancja państwa będzie obowiązywała od lipca br. W  kolejnych latach będzie ona rosła, tak jak będzie rosło średnie wynagrodzenie w gospodarce – zapewnił min. Adam Niedzielski.

Wczoraj w jedenastu miastach odbyły się protesty Ogólnopolskiego Związku zawodowego pielęgniarek i położnych, który nie akceptuje propozycji resortu zdrowia dotyczącej określania minimalnego wynagrodzenia pracowników medycznych. Projekt zaakceptowały jednak pozostałe centrale związkowe: Solidarność i OPZZ. Minister zdrowia zadeklarował, że jest otwarty na dialog.

– Rozmowy będą kontynuowane w perspektywie wzrostu nakładów do 7 proc. PKB. Prowadzimy dalej negocjacje z tymi organizacjami związkowymi – wyjaśnił minister zdrowia.

Rząd deklaruje, że wzrost nakładów na służbę zdrowia doprowadzi też do zwiększania nakładów na służbę zdrowia.

 

TV Trwam News

drukuj