fot. PAP/Jacek Turczyk

Prokuratura wstępnie bada sprawę głosowania na dwie ręce

Warszawska Prokuratura Okręgowa bada, czy wszcząć postępowanie ws. głosowania w Sejmie na tzw. dwie ręce. Chodzi o ubiegłotygodniowe głosowanie dot. sędziego Trybunału Konstytucyjnego, kiedy Małgorzata Zwiercan z Kukiz‘15 zagłosowała za posła Kornela Morawieckiego.

Pod lupą prokuratury jest również marszałek Sejmu Marek Kuchciński.

Prowadzone są dwa oddzielne postępowania sprawdzające: jedno dotyczące ewentualnego przekroczenia uprawnień i poświadczenia nieprawdy przez posłankę Małgorzatę Zwiercan, a drugie domniemanego niedopełnienia obowiązków przez marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego ws. reasumpcji głosowania.

Postępowania wdrożono na skutek informacji medialnych oraz zawiadomienia posła z Platformy Obywatelskiej – powiedział prokurator Michał Dziekański, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Przedmiotem jednego postępowania jest kwestia głosowania przez panią poseł Małgorzatę Zwiercan w imieniu pana posła Kornela Morawieckiego. Natomiast kwestią drugiego postępowania jest reasumpcja głosowania ws. wyboru sędziego Trybunału Konstytucyjnego przez pana marszałka Kuchcińskiego. Chodzi o to, czy taka reasumpcja głosowania była bądź też dlaczego jej ewentualnie nie było. Wstępna kwalifikacja prawna przyjęta w tej sprawie to przestępstwo z art. 231 par. 1 Kodeksu karnego polegający na przekroczeniu uprawnień i niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych, a także kwestia poświadczenia nieprawdy w związku z głosowaniem przez panią Małgorzatę Zwiercan, czyli przestępstwo z art. 271 par. 1 Kodeksu karnego – poinformował prokurator Michał Dziekański.

Postępowanie sprawdzające po 30 dniach kończy się wszczęciem śledztwa albo jego odmową. Według Kodeksu karnego funkcjonariusz publiczny, który przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

RIRM

drukuj