fot. PAP/Albert Zawada

Prokuratorzy zażądali od Sądu Najwyższego wydania akt spraw zainicjowanych protestami wyborczymi

Prokuratorzy weszli do Sądu Najwyższego i zażądali wstępu do sekretariatu Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz wydania akt spraw z protestów wyborczych. Takie polencie otrzymali od przełożonych.

Sąd Najwyższy poinformował, że dwóch prokuratorów złożyło stanowisko Prokuratora Generalnego w postępowaniu o stwierdzenie ważności wyboru Prezydenta RP. Jednocześnie zażądali oni dostępu do akt 214 spraw zainicjowanych protestami wyborczymi. To wymaga wypełnienia stosownych wniosków.

Rzecznik Sądu Najwyższego, sędzia prof. Aleksander Stępkowski, w rozmowie z telewizją wPolsce24 zapowiedział, że Sąd udostępni dokumenty.

– Prokurator Generalny dzisiaj złożył swoje stanowisko w sprawie dotyczącej uchwały w przedmiocie ważności wyboru prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Również prokuratorzy, którzy złożyli ten wniosek, zażądali dostępu do akt sprawy, chcieli wejść do sekretariatu. Zostali pouczeni, że to tak nie działa, że muszą złożyć wnioski o dostęp do konkretnych akt, a nie tak, że dostaną wszystko i sobie będą tam przeglądać, w związku z czym panowie prokuratorzy właśnie składają wnioski i wypełniają te wnioski. Jakichkolwiek akt zażądają, to oczywiście będziemy je udostępniać – poinformował rzecznik SN.

Prokurator Generalny, Adam Bodnar, odstąpi od przedstawienia stanowiska ws. ważności wyborów prezydenta, jeśli uchwałę w tej sprawie będzie podejmować Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, a nie Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Poinformowała o tym rzecznik Prokuratora Generalnego, Anna Adamiak, podkreślając, że Izba Kontroli nie spełnia kryterium niezawisłego sądu. Tymczasem – zgodnie z przepisami – to właśnie ta izba rozstrzyga o ważności wyboru prezydenta. Posiedzenie w tej sprawie jest wyznaczone na wtorek na godz. 13.00.

RIRM

drukuj