Prof. P. Skrzydlewski: Największym błędem i grzechem Unii Europejskiej jest jej bezbożność i często ateistyczny charakter
Czy możemy dać jakiś opór złu przez nasz udział w wyborach do europarlamentu? Czy nasze głosowanie może tu coś realnie zmienić? Odpowiedzi na te pytania nie są oczywiste, ale jedno jest pewne: nasza obojętność i dezercja nie umocni dobra, a da za to możliwość umocnienia zła. Z doświadczenia wiemy, że obojętność i brak działania w obliczu zła rozzuchwala tylko tych, którzy pragną zła – mówił prof. Paweł Skrzydlewski, filozof, rektor Akademii Zamojskiej, w felietonie z cyklu „Spróbuj pomyśleć” na antenie Radia Maryja.
Prof. Paweł Skrzydlewski wskazał, że nasza narodowa i państwowa historia liczy już ponad tysiąc lat. Dodał, że „nie pojawiliśmy się w Europie w wyniku przystąpienia do Unii Europejskiej, która jest stosunkowo młodym tworem – i jak to widać – przeżywającym bardzo poważne wewnętrzne trudności”.
– W coraz większym stopniu czynniki kierownicze w Unii kierują się nie tyle realnym dobrem ludzi, ile ideologiami i utopijnymi projektami. Projekty te wymagają nie tylko zaprzepaszczenia faktycznego europejskiego dziedzictwa, ale także pogwałcenia bardzo wielu zasad, czy to naturalnych, czy też tych, które płyną ze wskazań prawego ludzkiego rozumu – podkreślił.
Jak zaznaczył filozof, „Unia Europejska dąży do tego, aby ludzka pobożność oparta na nauce Zbawiciela i katolickiej tradycji została usunięta lub sprowadzona do wymiarów mitów, magii czy też zabobonów”.
– Największym błędem i grzechem Unii Europejskiej jest jej bezbożność i często ateistyczny charakter (…). Można zadać pytanie, skąd płynie ta nienawiść? Skąd ten strach przed Panem Bogiem? Skąd jest ta europejska współczesna chrystofobia? Dla osób wierzących odpowiedź jest jasna, ponieważ oni wiedzą, że jest wciąż na tym świecie działanie przeciwnika i nieprzyjaciela naszego Zbawiciela, że ojciec kłamstwa wciąż znajduje dla wielu ludzi naśladowców, którzy także zapraszają go do siebie – zwrócił uwagę prof. Paweł Skrzydlewski.
Dodał, że „występy tzw. artystów festiwalu Eurowizji dowodzą, że można już w przestrzeni publicznej Europy epatować kultem zła i czynić z tego jedyne źródło popularności i sukcesu”.
– Nie brakuje dziś różnych przyjaznych gestów wobec magii, czarów, różnych praktyk okultystycznych, wręcz satanistycznych, także wśród światowej finansjery czy czołowych polityków, aktorów, ludzi mediów, także ludzi nauki. Wszystko to świadczy o tym, że znacząca część życia w Unii Europejskiej uległa już sile zła i kolaboruje ze złem. Z tych racji część Europejczyków nienawidzi Boga i wszystkiego, co od Niego pochodzi – wskazał felietonista.
Prawdziwe dziedzictwo Europy wybudowanej dzięki wychowawczej działalności Kościoła ma – jak podkreślił prof. Paweł Skrzydlewski – z tej nowoczesnej i laickiej Europy zostać usunięte. Dodał, że w wielu częściach Europy łatwo i bez konsekwencji można stosować dzieciobójstwo, przedstawiając je jako prawo człowieka i dowód wolności.
– Dziś warto zadać sobie pytanie, czy i jak możemy się odnieść do walki życia ze śmiercią, walki miłości i nienawiści? Czy możemy dać jakiś opór złu przez nasz udział w wyborach do europarlamentu? Czy nasze głosowanie może tu coś realnie zmienić? Odpowiedzi na te pytania nie są oczywiste, ale jedno jest pewne, że nasza obojętność, dezercja, nie umocni dobra, a da za to możliwość umocnienia zła. Z doświadczenia wiemy, że obojętność i brak działania w obliczu zła rozzuchwala tylko tych, którzy pragną zła – podsumował filozof.
Całość felietonu prof. Pawła Skrzydlewskiego można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



