fot. PAP/EPA

Prof. M. Szewczak: Decyzja W. Zełenskiego o nadaniu imienia UPA dla jednego z oddziałów z pewnością była przemyślana

Decyzja o nadaniu imienia UPA dla jednego z oddziałów z pewnością była przemyślana, bo trudno sobie wyobrazić, żeby – będąc już tyle lat prezydentem, będąc w relacjach polsko-ukraińskich – Wołodymyr Zełenski nie zdawał sobie sprawy z tego, że wywoła to konflikt. W moim przekonaniu była to decyzja właśnie oparta na tym, aby do tego konfliktu jeszcze bardziej doprowadzić – mówił w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja prof. Marcin Szewczak, prawnik, europeista.

Nie milkną polityczne echa decyzji prezydenta Karola Nawrockiego o pozbawieniu prezydenta Ukrainy, Wołodymyra Zełenskiego, Orderu Orła Białego. To odpowiedź na nadanie przez ukraińskiego przywódcę imienia „Bohaterów UPA” jednej z elitarnych jednostek wojskowych. Władze w Kijowie oraz polski obóz rządzący oskarżają Karola Nawrockiego o prorosyjski gest.

– Te oskarżenia są przede wszystkim skandaliczne, dlatego że trzeba podkreślić, że pan prezydent upomniał się o tysiące Polaków pomordowanych na Wołyniu, w Małopolsce Wschodniej, ale również i na Lubelszczyźnie i dzisiejszym Podkarpaciu z rąk Ukraińskiej Powstańczej Armii. Doskonale zdajemy sobie sprawę, że dla nas, Polaków, bardzo istotna jest pamięć historyczna. Ojciec Święty Jan Paweł II wielokrotnie powtarzał, że ktoś, kto nie pamięta o swojej historii, nie może myśleć o swojej przyszłości, że pojednanie musi się odbywać, ale musi się ono odbywać przede wszystkim w oparciu o prawdę. Dzisiaj próbuje się tę prawdę zafałszować. (…) Decyzja o nadaniu imienia UPA dla jednego z oddziałów z pewnością była przemyślana, bo trudno sobie wyobrazić, żeby – będąc już tyle lat prezydentem, będąc w relacjach polsko-ukraińskich – [Wołodymyr Zełenski – radiomaryja.pl] nie zdawał sobie sprawy z tego, że wywoła to konflikt. W moim przekonaniu była to decyzja właśnie oparta na tym, aby do tego konfliktu jeszcze bardziej doprowadzić, wbrew temu, co dzisiaj wybrzmiewa z mediów ukraińskich, że tak naprawdę to Polska powinna zrozumieć to, że każde państwo ma prawo do swoich własnych bohaterów. Ale nie możemy zapominać, kim byli ci „bohaterowie” – zwrócił uwagę prof. Marcin Szewczak.

Europeista przypomniał, że ukraiński nacjonalizm był antypolski na długo przed rzezią wołyńską. W dążeniu do utworzenia niepodległego państwa ukraińskiego, Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów od początku opierała się na szowinistycznej, antypolskiej ideologii.

– Mieliśmy zamachy terrorystyczne w okresie II Rzeczypospolitej, chociażby na ministra spraw wewnętrznych, Bronisława Pierackiego. To właśnie za te zamachy Stepan Bandera przebywał w polskim więzieniu. Mieliśmy potem okres września 1939 r., kiedy to bojówki ukraińskich nacjonalistów wyłapywały polskich żołnierzy i po prostu ich mordowały. Potem mieliśmy bliską współpracę (…) ukraińskich nacjonalistów i III Rzeszy, ponieważ zostały tworzone oddziały ukraińskich nacjonalistów w służbie III Rzeszy, m.in. słynna dywizja SS Galizien, batalion „Nachtigal” („Słowik”). To były oddziały, które potem w 1941 r. wkroczyły na tereny ówczesnej II Rzeczypospolitej zajęte przez Związek Radziecki (…) i tam dokonywały pogromów nie tylko Polaków (chociażby słynny pogrom Żydów we Lwowie). Potem policja ukraińska na usługach niemieckich oraz oddziały SS Galizien, porzuciły służbę na rzecz Niemców i stworzyły Ukraińską Powstańczą Armię. Tutaj widzimy, że ta antypolskość, która była od samego początku funkcjonowania Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, zakładała właśnie pozbycie się Polaków, fizyczną eksterminację – mówił gość „Aktualności dnia”.

Rozmówca Radia Maryja przypomniał również, że władze ukraińskie niechętnie wydawały decyzje zezwalające na poszukiwania i ekshumacje ofiar rzezi wołyńskiej. Jednocześnie taka opieszałość nie występowała w przypadku ekshumacji żołnierzy niemieckiego Wehrmachtu na Ukrainie.

Prof. Marcin Szewczak uważa, że ostatnie działania władz w Kijowie, włącznie ze zrzucaniem winy na prezydenta Karola Nawrockiego za pogorszenie relacji polsko-ukraińskich, mają prawdopodobnie doprowadzić do tego, aby w porozumieniu z Niemcami odsunąć Polskę od odbudowy Ukrainy.

Karol Nawrocki, odbierając Order Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu, podkreślił jednocześnie, że Polska nie rezygnuje z pomocy Ukrainie w wojnie z Rosją. Niestety – jak ocenił europeista – Ukraina zaczyna postrzegać Polskę nie jako partnera, ale jako rywala. W swoich aspiracjach do członkostwa w Unii Europejskiej, Kijów chce „przeskoczyć” Polskę, nawiązując relacje z Niemcami i Francją. W związku z tym Ukraińcy nie zamierzają iść na żadne ustępstwa w stosunku do Polski – czy to w kwestiach dotyczących polityki historycznej, czy też w kwestiach gospodarczych, takich jak chociażby eksport produktów rolnych.

Całość rozmowy z prof. Marcinem Szewczakiem jest dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj