fot. twitter/wsksim

Prof. M. Piotrowski o zmianie ordynacji wyborczej do PE: Nie można zablokować możliwość wejścia do PE mniejszym ugrupowaniom

Obecna ordynacja wyborcza do europarlamentu nie jest doskonała, ale nie może to być alibi do wprowadzenia takiej, która zablokuje możliwość wejścia do Parlamentu Europejskiego mniejszym ugrupowaniom – ocenił europoseł prof. Mirosław Piotrowski.

Aktualnie wybory do PE odbywają się w 13 okręgach, bez określonej liczby mandatów do zdobycia w każdym z nich. Mandaty rozdzielane są między ugrupowania, które w skali kraju przekroczyły 5-proc. próg wyborczy.

Czekająca na podpis prezydenta nowa ordynacja zakłada z kolei, że każdy z tych 13 okręgów ma mieć przypisaną liczbę minimum trzech posłów wybieranych do PE. Zdaniem europosła Mirosława Piotrowskiego nie jest to dobra zmiana.

– Od 14 lat obowiązuje obecna ordynacja wyborcza. Ja na jej podstawie byłem wybierany do PE trzykrotnie. Trzeba powiedzieć, że ordynacja ta nie jest doskonała, ale ta niedoskonałość nie może stanowić alibi dla skonstruowania ordynacji wyborczej, która zablokuje de facto możliwość wejścia do PE ugrupowaniom i kandydatom, potencjalnym europosłom, z mniejszych ugrupowań. Wiele analiz senackich i innych wskazuje na to, że de facto nowa ordynacja wyborcza zabetonuje scenę polityczną do dwóch dużych ugrupowań – powiedział prof. Mirosław Piotrowski.

Prezydent Andrzej Duda mocno skłania się do zablokowania nowej ordynacji wyborczej do PE. Decyzja ma zapaść do końca przyszłego tygodnia [czytaj więcej]. Jak podkreślił w jednym z wywiadów, nie widzi potrzeby tak fundamentalnego ograniczania dostępu do europarlamentu.

Prezydenckiego weta chcą Kukiz’15, PSL, Partia Razem, Prawica Rzeczypospolitej oraz stowarzyszenie Klub Jagielloński. Wskazują oni, że rozwiązania zawarte w noweli będą w praktyce premiować komitety dużych ugrupowań kosztem mniejszych.

RIRM

drukuj