Prof. M. Golon: Ogromna część Powstańców Warszawskich została zamordowana w wyniku bezpośrednich ludobójczych działań niemieckich funkcjonariuszy
Dla nas Powstanie Warszawskie to wielki zryw blisko pięćdziesięciotysięcznej rzeszy żołnierzy Armii Krajowej, w której ginie blisko co trzeci z nich, kilkanaście jest rannych, kilkanaście idzie do niewoli (…). Ogromna część została zamordowana w wyniku bezpośrednich ludobójczych działań niemieckich funkcjonariuszy, którzy ponoszą odpowiedzialność za takie potraktowanie ludności cywilnej – mówił historyk, prof. Mirosław Golon, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
1 sierpnia 1944 r. o godz. 17.00, znanej jako „Godzina W”, rozpoczęło się jedno z ważnych wydarzeń w historii Polski – Powstanie Warszawskie. Był to zryw mieszkańców stolicy, mający na celu wyzwolenie Warszawy spod niemieckiej okupacji podczas II wojny światowej. Powstanie Warszawskie stało się symbolem heroizmu, determinacji i niezłomnego ducha Polaków walczących o wolność i niepodległość.
💥80.ROCZNICA WYBUCHU POWSTANIA WARSZAWSKIEGO💥
„Od rezygnacji w dobie klęski,
Lecz i od pychy w dzień zwycięski,
Od krzywd – lecz i od zemsty za nie
Uchroń nas, Panie…
Na przebaczenie im przeczyste
Wlej w nas moc, Chryste”.(Jan Romocki – „Modlitwa Szarych Szeregów”) pic.twitter.com/3CgpxdCv55
— TV Trwam (@TV_Trwam) August 1, 2024
Prof. Mirosław Golon wskazał, że jest to przerażająca i smutna rocznica. Dodał, że Powstanie Warszawskie było zwieńczeniem tragedii, która zaczęła się nawet nie 1 września 1939 roku, ale w sierpniu, gdy dwa wielkie zbrodnicze państwa zawarły porozumienie 23 sierpnia 1939 roku. Wtedy – jak znaczył historyk – rzeczywiście zaczęła się dla Polski epoka katastrofy, która trwała do końca drugiej wojny światowej.
– Do dnia wybuchu Powstania Warszawskiego straty (…) wśród mieszkańców sięgnęły prawdopodobnie ponad 600 tys. osób. To była rzeź, która spowodowała, że [zginęło – red.] kilkadziesiąt procent mieszkańców Warszawy. (…) Warszawa padła ofiarą przerażających działań represyjnych na zbrodniczej akcji bombardowania i zdobywania Warszawy. To jest ten tragiczny wrzesień 1939 roku. Potem nastąpiła bardzo brutalna polityka okupanta. W Warszawie zaczął się rodzić opór przeciwko zniewoleniu. Od 27 września budowano strukturę podziemnego państwa, czyli armię podziemną. Najpierw była to Służba Zwycięstwu Polski, a ostatecznie od 1942 roku już pod najbardziej rozpoznawalną nazwą i faktycznie oddającą duży potencjał, czyli Armia Krajowa – mówił historyk.
I to ona – jak dodał prof. Mirosław Golon – podjęła decyzje o obronie Warszawy przed niemieckim okupantem. Jak wskazał historyk, w ocenie Armii Krajowej istniało wysokie przekonanie, że rzeczywiście Niemcy na odcinku frontu warszawskiego słabną.
– Ostatecznie szacuje się, że około 50 tys. żołnierzy stanęło do walki. Oczywiście byli to żołnierze często z krótkim przeszkoleniem, często w bardzo młodym wieku, często bez czynnego doświadczenia wojskowego, bo w warunkach konspiracji 1939 roku były bardzo trudne możliwości. W dużej mierze było to przygotowanie teoretyczne. Armia Krajowa miała mniej więcej 10 proc. uzbrojonych, jeśli chodzi o pistolety czy karabiny. Granatów było trochę więcej, ale to też było niewystarczające dla wyposażenia przeciwko Niemcom – podkreślił prof. Mirosław Golon.
Historyk zwrócił również uwagę, że 1 sierpnia Niemcy dysponowali dużym potencjałem wojskowym.
– Niemcy byli do oporu przygotowani i skuteczni. To niestety – mimo pewnego zaskoczenia szczególnie w pierwszych dniach – nie dało sukcesu, ale przez 63 krwawych tragicznych dni dla mieszkańców Warszawy ten wielki zryw pokazał umiłowanie wolności, mimo niezwykle niesprzyjających okoliczności – zaznaczył.
Dodał, że Powstanie Warszawskie było niezwykłym sukcesem militarnym polegającym na długotrwałym oporze, bo planowano je tylko na kilka dni i zakładano, że front się przesunie. Historyk zaznaczył, że trzeba pamiętać o wielkim bohaterstwie i poświęceniu polskich żołnierzy.
– Dla nas Powstanie Warszawskie to wielki zryw blisko pięćdziesięciotysięcznej rzeszy żołnierzy Armii Krajowej (…), w której ginie blisko co trzeci z nich, kilkanaście jest rannych, kilkanaście idzie do niewoli. To jest liczba, którą warto zapamiętać. Mamy wielką ofiarę, bo to jest kwiat polskiej młodzieży, kwiat polskiego wojska, to polska inteligencja, ludzie sztuki, kultury, wybitni poeci, literaci (…). Rzeczywiście przerażający bilans, bo w okresie Powstania Warszawskiego, w ciągu tych 63 dni, najbardziej minimalne liczby ofiar śmiertelnych to jest ponad 100 tys. Ogromna część została zamordowana w wyniku bezpośrednich ludobójczych działań niemieckich funkcjonariuszy, którzy ponoszą odpowiedzialność za takie potraktowanie ludności cywilnej – podkreślił prof. Mirosław Golon.
Dodał, że 100 tys. ofiar ludności cywilnej Warszawy to najstraszniejsza cena, jaką zapłaciliśmy za Powstanie Warszawskie. Należy również zaznaczyć – o czym mówił w audycji prof. Mirosław Golon – że Warszawa została zrównana z ziemią.
– Ogromna część polskiej kultury bezpowrotnie przepadła. (…) W niewyobrażalnym stopniu zniszczono i wymordowano nam stolicę – podsumował historyk.
Każdego roku w ten pamiętny dzień cała Polska zatrzymuje się na chwilę, by oddać hołd bohaterom Powstania Warszawskiego, których poświęcenie i odwaga na zawsze zapisały się na kartach historii.
Całość audycji „Aktualności dnia” można wysłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



