fot. flickr.com

Prof. Jan Szyszko: Polsce nie grożą żadne kary ws. Puszczy Białowieskiej

Polska będzie w 100 proc. spełniać sugestie Komisji Europejskiej w sprawie Puszczy Białowieskiej, dlatego nie grożą nam żadne kary – zapewnił minister środowiska prof. Jan Szyszko. W poniedziałek Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wysłał pismo stwierdzające konieczność dostosowania się Polski do żądań KE o wstrzymaniu wycinki. Za złamanie tego zakazu ma grozić 100 tys. euro kary dziennie. Tyle, że zgodnie z unijnym prawem Polska musi prowadzić działania ochronne ze względów bezpieczeństwa na terenie puszczy.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej stwierdził w poniedziałek, że za wyjątkiem bezwzględnej konieczności zapewnienia bezpieczeństwa publicznego, Polska musi natychmiast zaprzestać wycinki w Puszczy Białowieskiej. To efekt skargi, jaką złożyła Komisja Europejska. Właśnie tak postępujemy – mówił minister środowiska prof. Jan Szyszko. Polska wypełnia w tym zakresie wszystkie zalecenia Trybunału.

– Tak jak poprzednio, w 100 proc. będziemy spełniali sugestie zawarte w tym wniosku tymczasowym. Chcę również powiedzieć, że mamy 15 dni czasu na to, aby odpowiedzieć na uwagi zawarte w tym wniosku tymczasowym i tego terminu również dokonamy – zaznaczył szef resortu.    

W piśmie wysłanym przez Trybunał nie ma mowy o żadnych karach, o których piszą media – podkreślił dyrektor Generalny Lasów Państwowych Konrad Tomaszewski.

– Tam wyraźnie jest powiedziane że wniosek tymczasowy komisji pozostawia się bez rozstrzygnięcia (…). Co to oznacza w przełożeniu na język potoczny? Nie rozstrzygnięto, co do kar – wyjaśnił dyrektor Generalny Lasów Państwowych.

Jak dodał Konrad Tomaszewski, unijne pismo budzi wątpliwości. Jednym z takich zapisów ma być prawo do prac chroniących ważne obiekty strukturalne.

– To jest klasyfikacja obiektów strukturalnych. Konia z rzędem temu w Trybunale Sprawiedliwości, który powie, gdzie są ważne obiekty strukturalne, a gdzie są nieważne – powiedział dyrektor.

O tym, co stanowi taki obiekt decydują bowiem leśnicy. Komisja Europejska nie przyjmuje do wiadomości, że prowadzone na terenie Puszczy Białowieskiej prace mają charakter ochronny. Unijni urzędnicy twierdzą, że to masowa dewastacja ekosystemu, bez znaczenia są dla nich argumenty polskich władz o ratowaniu tego obszaru przed atakiem kornika drukarza. Polska wciąż będzie prowadzić prace zapewniające bezpieczeństwo publiczne – akcentował wiceminister środowiska Andrzej Konieczny.

– W chwili obecnej można powiedzieć, że te działania, które są podejmowane i będą prowadzone, dotyczą przede wszystkim zabezpieczania tego terenu. Las  jest obszarem otwartym, nie ma bramy do lasu, każdy ma powszechny dostęp do lasu – wskazał wiceminister.

Jak poinformował Konrad Tomaszewski, z obszaru puszczy zostały wycofane harvestery. Jednak Greenpeace dalej protestuje.

– Ministerstwo wielokrotnie używało tej wymówki – względów bezpieczeństwa – do tego,  żeby po prostu pozyskiwać drewno – mówiła Marta Grundland, aktywistka Greenpeace Polska.

Karania Polski za walkę z kornikiem drukarzem nie wyobraża sobie były leśnik Marian Krynicki. Ukarani powinny zostać za to ci, którzy doprowadzili do jego rozprzestrzenienia się w puszczy wskutek zaniedbań.

– Powinny być ukarane te osoby, które doprowadziły do tego stanu – rozmnożenia się kornika, podczas gdy można było temu zapobiec jeszcze w 2012 roku, kiedy zaatakowanych było zaledwie kilkadziesiąt drzew – tłumaczył Marian Krynicki

Dziś działaniami ochronnymi nie jest objęty obszar Białowieskiego Parku Narodowego. Ale nie tylko. Z innej części puszczy wydzielono fragment terenu również nie podlegającego wycince ochronnej, aby pokazać skutki takiej bierności. Tam prowadzone są stosowne badania rozrostu plagi kornika – zaznaczyła politolog Katarzyna Cyganik.

– Jest też prowadzony pewnego rodzaju eksperyment, ponieważ część drzew została pozostawiona do wzrostu naturalnego, nie ma żadnej ingerencji, a część drzew jest wycinana i jest obserwowane, jak puszcza będzie się zachowywała, czy ta plaga będzie dalej się rozprzestrzeniać – mówiła Katarzyna Cyganik.

Platforma Obywatelska chce powołania sejmowej komisji śledczej w sprawie Puszczy Białowieskiej. Wniosek ma zostać złożony na jutrzejszym posiedzeniu Sejmu.

TV Trwam News/RIRM

drukuj