fot. KRRiT

Prof. H. Karp: Żadna z istotnych spraw dotycząca rynku mediów nie jest podejmowana przez pana przewodniczącego samodzielnie

Prof. Hanna Karp z Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji podkreśla, że przewodniczący rady Maciej Świrski nie narusza przepisów.  Koalicyjny rząd chce postawić szefa rady przed Trybunałem Stanu.

Na początku tego miesiąca przed sejmową Komisją Odpowiedzialności Konstytucyjnej rozpoczęły się przesłuchania świadków w sprawie. Politycy, którzy chcą postawić Macieja Świrskiego przed Trybunałem Stanu, zarzucają mu blokowanie środków na – co warto podkreślić – nielegalnie przejęte media publiczne.

Prof. Hanna Karp zauważyła, że rada i jej przewodniczący pełnią swoje funkcje, nie naruszając przepisów. Podkreśliła, że rada jest ciałem kolegialnym. Tymczasem, cześć mediów używa wprowadzającego w błąd języka i sformułowań typu „rada Świrskiego”

– Podejmujemy wspólnie uchwały, rozporządzenia, głosujemy. Żadna z istotnych spraw dotycząca rynku mediów nie jest podejmowana przez pana przewodniczącego samodzielnie. Ważne, żeby publiczność pamiętała o tym. Natomiast media i różnego rodzaju nadawcy medialni świadomie i celowo mówią o KRRiT: „ rada Świrskiego”. To jest pewien styl, logomachia i walka na słowa, aby wbić w świadomość odbiorców, że nie ma już instytucji państwowych, tylko jakieś imienne instytucje, jakby zawłaszczone przez nas, co nie odpowiada prawdzie – podkreśliła prof. Hanna Karp.

W przyszłym tygodniu Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej ma przesłuchać kolejnych świadków ws. wstępnego wniosku o pociągniecie Macieja Świrskiego do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunał Stanu.

Członkowie KRRiT mogą zostać postawieni przed Trybunałem Stanu za naruszenie konstytucji lub ustawy w związku z zajmowanym stanowiskiem lub w zakresie swojego urzędowania.

Uchwała Sejmu o pociągnięciu do odpowiedzialności przed Trybunał Stanu powoduje zawieszenie w czynnościach osoby, której dotyczy.

RIRM

drukuj