fot. Monika Bilska

Prof. E. Łon: Stopniowo odbudowujemy siłę polskiej gospodarki

Poziom stopy inflacji wydaje się być aktualnie bliski optymalnemu. Kształtuje się on bowiem w górnej strefie dopuszczalnej granicy odchyleń od celu inflacyjnego. W pewnym sensie jest to sytuacja bardzo dobra. Warto bowiem pamiętać, że w okresie pobudzania wzrostu gospodarczego istotne jest to aby przedsiębiorcy nie obawiali się podnosić cen towarów i usług, o ile oczywiście owe wzrosty będą umiarkowane, gdyż świadczyć będzie to o wzroście popytu na wspomniane towary i usługi – podkreśla prof. UEP dr hab. Eryk Łon.

***

Ważna wypowiedź zastępcy prezesa Banku Japonii

Obecny okres w pełni potwierdził przydatność polityki pieniężnej w łagodzeniu zjawisk kryzysowych. Szczególnie pozytywnie oceniam to, że dzięki wspólnemu działaniu NBP i rządu udało się doprowadzić do poprawy nastrojów uczestników życia gospodarczego.

O tym jak ważne znaczenie mają nastroje uczestników życia gospodarczego dla osób kierujących bankiem centralnym świadczy m. in. fragment wypowiedzi jakiej udzielił 29 lipca tego roku zastępca prezesa Banku Japonii Amamiya Masayoshi. We wspomnianej wypowiedzi wyjaśnił m. in. motywy kupowania przez Bank Japonii jednostek funduszy inwestycyjnych lokujących zgromadzone aktywa na japońskim rynku akcji. Powiedział on, że: „celem tego środka jest zapobieganie pogorszeniu się nastrojów przedsiębiorstw i gospodarstw domowych w wyniku zmienności na rynkach aktywów, wspierając tym samym aktywność gospodarczą”.

Ten przykład pokazuje, że warto wykorzystywać kanał rynku akcji podczas prowadzenia polityki pieniężnej. Co ciekawe Amamiya Masayoshi był w przeszłości dyrektorem pionu pieniężnego i rynków kapitałowych w Departamencie Rynków Finansowych Banku Japonii. Jest to więc człowiek mający w zakresie zagadnień związanych ze związkami między polityką pieniężną a rynkiem akcji dużą wiedzę.

Przechodząc już do uwarunkowań krajowych warto zwrócić uwagę na to, że od kwietnia obecnego roku nastąpiło wyraźnie polepszenie poziomu wskaźników nastrojów konsumenckich zarówno tych dotyczących nastrojów bieżących, jak również dotyczących nastrojów przewidywanych. To bardzo pozytywna wiadomość. Dane te opublikowane zostały jak zwykle przez nasz GUS.

Co ciekawe z najnowszych badań NBP wynika także, że banki komercyjne przewidują w III kwartale tego roku łagodzenie swojej polityki kredytowej a także wzrost popytu we wszystkich kategoriach kredytów dla przedsiębiorstw i gospodarstw domowych. Ten przykład pokazuje, że silne zredukowanie poziomu stóp procentowych w połączeniu z rozpoczęciem skupu obligacji skarbowych oraz innych papierów dłużnych gwarantowanych przez Skarb Państwa przyniosły już bardzo pozytywne efekty.

Polska polityka pieniężna jest więc skuteczna w łagodzeniu skutków kryzysu oraz w doprowadzaniu do tego aby polska gospodarka znów weszła na ścieżkę szybkiego wzrostu gospodarczego. Doprowadzanie do poprawy nastrojów uczestników życia gospodarczego a także do korzystnych zmian w polityce kredytowej banków komercyjnych to silne skutki działań podjętych we właściwym czasie. Jestem przekonany, że obecny charakter polityki pieniężnej powinien zostać utrzymany, w tym a prawdopodobnie i przyszłym roku. Warto bowiem pamiętać, że jesteśmy dopiero w początkowej fazie wychodzenia z trudności gospodarczych i warto czynić wszystko co możliwe aby nie doprowadzić do pogorszenia nastrojów tych, którzy podejmują decyzje konsumpcyjne oraz inwestycyjne.

Polityka pieniężna NBP ma wpływ na koniunkturę na polskim rynku akcji

Jednym z celów łagodzenia polityki pieniężnej jest w moim przekonaniu doprowadzenie do zwiększenia skłonności uczestników życia gospodarczego do podejmowania ryzyka. Owo podejmowanie ryzyka może odbywać się w różnych obszarach. Dotyczyć ono może nie tylko np. inwestycji w aktywa trwałe, lecz także inwestycji na rynku akcji. Szczególnie wysoki poziom ryzyka związany jest z inwestowaniem na rynku akcji małych i średnich spółek.

Doświadczenie uczy, że stopy zwrotu z inwestycji w akcje tych spółek są w długim okresie wyższe niż stopy zwrotu z inwestycji w akcje spółek dużych. Początek tego roku przyniósł silne wzrosty kursów akcji małych i średnich spółek na giełdzie warszawskiej. Indeks małych spółek sWIG80 zyskał na wartości ponad 22 % a indeks rynku New Connect grupujących akcje spółek najmniejszych zyskał aż 155%.

Warto zwrócić uwagę na to, że rynek New Connect obejmuje obrót akcjami spółek mających z reguły bardzo ciekawe perspektywy rozwoju z uwagi np. na funkcjonowanie w branżach wysokich technologii. Uważam, że poprawa sytuacji w segmencie akcji małych i średnich spółek była związana także z utrzymywaniem przez nasz bank centralny stóp procentowych na bardzo niskim poziomie. Zachęciło to inwestorów giełdowych do kupowania instrumentów ze wspomnianego segmentu akcji. Wynik tych działań może mieć pozytywne skutki z punktu widzenia potrzeby zwiększania zainteresowania inwestowaniem naszych rodaków na rynku kapitałowym. Dzięki temu przedsiębiorstwa emitujące akcje będą mogły zwiększyć swoje możliwości pozyskiwania kapitału, co także powinno wesprzeć procesy odradzania się polskiej gospodarki. Oczywiście wymaga to szerszych jeszcze działań o charakterze edukacyjnym, które mogłyby mieć swoje znaczenie w procesie kształtowania zachęt skłaniających do wzrostu zainteresowania giełdą papierów wartościowych.

Wielu Polaków interesuje się inwestowaniem na rynku akcji. Generalnie można powiedzieć, że efekt konsumpcyjny na rynku akcji występuje przede wszystkim w tych krajach, w których znaczna część obywateli jest posiadaczami akcji spółek. Z tego punktu widzenia sytuacja w naszym kraju wymaga jeszcze poprawy. Myślę, że istnieją przesłanki mogące skłaniać do optymizmu. Przede wszystkim Polacy są traktowani słusznie jako naród bardzo przedsiębiorczy. Z tego też punktu widzenia sądzę, że zainteresowanie inwestowaniem na rynku akcji może się w naszym kraju pojawić. Przy czym bank centralny może przyczynić się do wzrostu owego zainteresowania zarówno przez bezpośrednie zaangażowanie na rynku akcji, jak również poprzez utrzymywanie stóp procentowych na stosunkowo niskim poziomie.

O tym, iż bank centralny mógłby zwiększyć swoje zaangażowanie na rynkach finansowych poprzez działania podejmowane na rynku akcji świadczy choćby fakt, że od pewnego czasu NBP zaangażowany jest na rynku złota. A przecież wahliwość cen złota może stawiać ów surowiec w podobnej sytuacji do wahliwości cen akcji. Można więc powiedzieć, że polski bank centralny ma już doświadczenie w angażowaniu się na rynku ryzykownych aktywów i doświadczenie to zostało zakończone sukcesem. Zyski z tytułu wzrostu cen złota znajdującego się w posiadaniu NBP wskazują na to, iż osoby które podjęły decyzje o zakupie złota w NBP charakteryzują się wysokim stopniem kompetencji w zakresie dokonywania transakcji na rynku finansowym. To wielki sukces NBP i warto to podkreślać.

Inflacja a wzrost gospodarczy

Poziom stopy inflacji wydaje się być aktualnie bliski optymalnemu. Kształtuje się on bowiem w górnej strefie dopuszczalnej granicy odchyleń od celu inflacyjnego. W pewnym sensie jest to sytuacja bardzo dobra. Warto bowiem pamiętać, że w okresie pobudzania wzrostu gospodarczego istotne jest to aby przedsiębiorcy nie obawiali się podnosić cen towarów i usług, o ile oczywiście owe wzrosty będą umiarkowane, gdyż świadczyć będzie to o wzroście popytu na wspomniane towary i usługi. Myślę, że kluczowe znaczenie ma to, że stosunkowo wysoki poziom inflacji bazowej nie doprowadził do trwałego ukształtowania się inflacji konsumpcyjnej na poziomie wyższym od górnej granicy odchyleń od celu inflacyjnego. Poza tym warto pamiętać, że w okresach kryzysowych grozić może nam powrót do zjawisk deflacyjnych i dlatego dobrze się stało, że z deflacją nie mamy aktualnie do czynienia.

Uważam, że nie byłoby błędem dokonanie w przyszłości modyfikacji skali dopuszczalnego pasma odchyleń od celu inflacyjnego z 1 punktu procentowego do 2 punktów procentowych. Wówczas dopuszczalne pasmo odchyleń mogłoby kształtować się nie między 1,5% a 3,5%, lecz pomiędzy 0,5% a 4,5%. Oczywiście wymaga to jeszcze odpowiednich przemyśleń. Niemniej jednak tego typu poszerzenie dopuszczalnej granicy wahań pokazywałoby uczestnikom życia gospodarczego, że wahliwość inflacji może być teoretycznie większa niż obecnie dopuszczają to „Założenia polityki pieniężnej” co dawałoby bankowi centralnemu większą swobodę w zakresie swoich działań.

Warto zresztą zauważyć, że w przeszłości zdarzały się okresy, w których inflacja była niższa od 0,5% albo i wyższa niż 4,5%. Myślę, że tym co jest kluczowe to przede wszystkim przyjęcie założenia, że Polska jako kraj wschodzący ma niejako prawo do wyższej nieco inflacji niż kraje dojrzałe. Z różnych badań wynika bowiem, że optymalny poziom inflacji dla krajów wschodzących kształtuje się na wyższym poziomie niż analogiczny poziom dla krajów dojrzałych.

Czas na projekcję stopy bezrobocia

Wyrażam przekonanie, że warto aby uczestnicy życia gospodarczego w naszym kraju mieli uzasadnione przekonanie, iż osoby kierujące polskim bankiem centralnym przywiązują dużą wagę do troski o sytuację na rynku pracy. Odwołam się do pewnego przykładu.

Na początku NBP publikowało tylko projekcję inflacji. Mogło to sugerować, że dla naszego banku centralnego ważne znaczenie ma tylko to aby inflacja ukształtowała się na określonym poziomie. Mogło to wywoływać u uczestników życia gospodarczego przekonanie, że bank centralny realizować będzie cel inflacyjny bez względu na skalę kosztów makroekonomicznych związanych z dochodzeniem do tego celu.

W rezultacie w pewnym momencie obok projekcji inflacji rozpoczęto publikacje projekcji PKB. Mogło dać to naszym obywatelom argument na rzecz tezy, że NBP będzie starać się realizować cel inflacyjny w taki oto sposób aby było to jak najbardziej korzystne dla tempa wzrostu gospodarczego.

Sądzę, że warto pójść o krok dalej. Chcąc u obywateli wyrobić przekonanie, że bank centralny prowadząc politykę pieniężną będzie starał się realizować ją w taki sposób, aby było to jak najbardziej korzystne dla sytuacji panującej na rynku pracy. Warto więc poważnie rozważyć wprowadzenie możliwości publikowania projekcji stopy bezrobocia.

Specyfika polskiej polityki pieniężnej

Pomiędzy polityką pieniężną banku centralnego a polityką EBC czy też innych banków centralnych występują zarówno podobieństwa, jak i też różnice. Z jednej bowiem strony z uwagi na powszechny charakter zagrożenia epidemią koronawirusa w przypadku praktycznie wszystkich banków centralnych na świecie mamy w tym roku do czynienia z łagodzeniem polityki pieniężnej. Na tym polega podobieństwo. Z drugiej strony sposoby owego łagodzenia mogą być zróżnicowane. W przypadku naszego kraju obserwujemy pojawienie się stosunkowo niskiego poziomu realnych stóp procentowych. Wydaje się, że tak stanowcze działania monetarne były absolutnie uzasadnione.

Okazało się bowiem, że dzięki ich podjęciu udało się np. uchronić wiele miejsc pracy i z tego też powodu wzrost stopy bezrobocia był stosunkowo nieznaczny. Myślę, że generalnie warto wykorzystywać doświadczenia innych banków centralnych w kształtowaniu własnej polityki pieniężnej przy jednoczesnym zastrzeżeniu, że uwarunkowania makroekonomiczne, w których funkcjonuje NBP są w sposób naturalny specyficzne dla polskiej gospodarki.

Myślę, że tendencja wzrostu roli banków centralnych w gospodarce może się utrzymać. Dostrzegany bowiem jest proces zwiększania kanału rynku obligacji korporacyjnych a także kanału rynku akcji w procesie prowadzenia polityki pieniężnej. Skoro banki centralne w coraz większym stopniu skłonne są zaangażować część swych rezerw walutowych na zagranicznych rynkach akcji to nie ma żadnego powodu aby z góry wykluczać możliwość angażowania się banków centralnych na rynku akcji w swoim kraju. Zwłaszcza, że od wielu lat jesteśmy świadkami swoistej wojny ekonomicznej, w której przejmowanie akcji spółek stanowi jedno z narzędzi owej wojny.

Interwencje walutowe ważnym narzędziem polityki pieniężnej

Umocnienie złotego z jakim mamy do czynienia od momentu wprowadzenia zdecydowanych działań antykryzysowych przez bank centralny i rząd może być traktowane jako symptom wzrostu zaufania do polskiej polityki gospodarczej, gdyż umocnienie złotego towarzyszy napływowi kapitału zagranicznego na polski rynek akcji a także na inne segmenty polskiego rynku finansowego. Świadczy to o zwiększeniu się zaufania do aktywów denominowanych w złotych. Umocnienie złotego działa też antyinflacyjnie i powoduje, że zwiększa się szansa na spadek poziomu inflacji lub choćby na jej utrzymanie na dotychczasowym poziomie.

Naturalnie warto przypomnieć, że jednym z narzędzi banku centralnego są interwencje walutowe. W przypadku pojawienia się zagrożeń dla opłacalności polskiego eksportu uważam za wskazane wykorzystanie wspomnianego instrumentu, co sprowadzać się powinno wówczas do podejmowania przez bank centralny działań mających na celu ewentualne osłabienie złotego.

Warto być „orłem”

Myśląc o działalności banku centralnego obserwatorzy jego poczynań starają się zaklasyfikować poszczególnych członków RPP do grupy „gołębi” lub „jastrzębi”. Osobiście nie negując tego sposobu klasyfikacji członków RPP chciałbym przypomnieć, że uważam za wskazane, aby każdy członek RPP był po prostu „orłem”, tzn. zwolennikiem utrzymania złotego jako waluty narodowej.

Myślę, że określanie mnie mianem „orła” jest w tym przypadku uzasadnione. Obrona prawa Polski do prowadzenia własnej polityki pieniężnej jest bowiem od wielu lat jednym z moim kluczowych celów życiowych, o czym świadczy fakt opublikowania już w 2007 roku za kadencji ówczesnego prezesa NBP śp. Sławomira Skrzypka mojego raportu „Dlaczego Polska nie powinna wchodzić do strefy euro”. Jestem zdecydowanie przekonany, że posiadanie przez Polskę własnego banku centralnego stanowi wielką szansę mogącą przyczynić się do rozwoju społeczno-gospodarczego Polski. Niech więc złoty trwa nadal!

prof. UEP dr hab. Eryk Łon

drukuj