fot. twitter.com/PolskaPolicja

Śląskie: Policjanci udaremnili nielegalne wyścigi; odebrali 70 dowodów rejestracyjnych

Kilkaset skontrolowanych pojazdów i prawie 70 zatrzymanych dowodów rejestracyjnych – to wynik przeprowadzonych w ostatnich dniach interwencji policjantów, którzy w ostatnich dniach dostali informacje o próbie organizacji nielegalnych wyścigów w kilku miejscowościach woj. śląskiego.

Wiele ze skontrolowanych pojazdów w ogóle nie powinno poruszać się po drogach publicznych – podał zespół prasowy śląskiej policji, który poinformował o udaremnieniu podczas minionego weekendu nielegalnych motoryzacyjnych imprez.

Jak podała komenda wojewódzka w Katowicach, w ostatnich dniach do policjantów docierały informacje o próbach organizacji nielegalnych wyścigów w kilku miastach regionu, m.in. w Katowicach. Przez dwa weekendowe dni w okolicy wskazanych miejsc skontrolowano kilkaset samochodów. W 68 przypadkach zatrzymane zostały dowody rejestracyjne, dwie z wylegitymowanych osób były poszukiwane, z kolei inne dwie kierowały pojazdami w stanie nietrzeźwości, a kolejne dwie dopuściły się innych przestępstw – podsumowali funkcjonariusze. Ponadto nałożonych zostało ponad 160 mandatów karnych, a czterem kierującym zatrzymano prawo jazdy.

„Po raz kolejny ostrzegamy, że tego typu kontrole prowadzone będą na bieżąco, a wzorowanie się na zachowaniach rodem z filmu >>Szybcy i wściekli<< możliwe jest wyłącznie na oficjalnych imprezach rajdowych, które mogą zostać zorganizowane po spełnieniu określonych wymagań. Udział w legalnych rajdach i wyścigach samochodowych, w zabezpieczeniu których często uczestniczą policjanci, również daje poczucie adrenaliny i możliwość zaimponowania kibicom” – zaznaczają policjanci.

Przestrzegają młode osoby, by nie dawały się namówić do udziału w nielegalnych wyścigach. Przypominają, że w 2012 roku w Jaworznie w miejscu, gdzie odbywały się tego typu wyścigi, śmierć poniosła młoda kobieta, a poważnych obrażeń doznał mężczyzna. Oboje, znajdując się na chodniku, zostali potrąceni przez pędzący samochód.

PAP

drukuj