Prof. A. Dudek: Dopiero od wyborów w 2015 r. jest możliwa debata nt. zmian Konstytucji RP

Prezydent Andrzej Duda dobrze zrobił rozpoczynając debatę nt. zmian Konstytucji RP; aż do wyborów w 2015 r. prawica była za słaba, by zająć się kwestią modyfikacji Ustawy Zasadniczej – podkreślił Antoni Dudek podczas czwartkowego programu „Polski punkt widzenia” w TV Trwam. Profesor Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego ocenił, czego powinny dotyczyć zmiany w Konstytucji.

Prezydent Andrzej Duda rozpoczął dyskusję nt. zmian Konstytucji RP z 1997 r. w rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Zgodnie z zapowiedziami szefa państwa polskiego referendum w tej sprawie miałoby odbyć się w 2018 roku.

Prof. Antoni Dudek w rozmowie z red. Robertem Knapem przypomniał warunki, w jakich został nadany kształt obowiązującej konstytucji.

– W 1993 r. formacje prawicowe poszły do wyborów rozdrobnione. Skorzystały na tym ugrupowania lewicowe i liberalne – SLD, PSL, Unia Wolności i Unia Pracy. Daleko było tym ugrupowaniom do wartości konserwatywnych, chrześcijańskich (…), ale na tyle blisko, żeby uzgodnić projekt konstytucji w kwietniu 1997 r. Następnie odbyło się referendum konstytucyjne, które – jak wiadomo – przyniosło zwycięstwo temu projektowi konstytucji – powiedział prof. Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Gość TV Trwam podkreślał jednak, że było to mizerne zwycięstwo. W referendum wzięło udział 43 proc. obywateli, z czego 53 proc. (6 mln 400 tys. osób) głosowało za uchwaleniem tej konstytucji. Stanowiło to zaledwie 22,5 proc. wszystkich uprawnionych do głosowania obywateli.

Antoni Dudek dodał również, iż referendum dot. ustawy zasadniczej odbyło się w okresie ostrego sporu politycznego. Zwrócił także uwagę na fakt, że dopiero teraz zaistniały warunki do rozpoczęcia debaty nt. zmian Konstytucji RP.

– W tym czasie istniała już Akcja Wyborcza Solidarność, która apelowała o głosowanie przeciw tej konstytucji; Episkopat również o to apelował. W 1997 r. AWS wygrał wybory, ale wtedy konstytucja już obowiązywała. Od tego czasu w polskiej prawicy pojawiały się głosy, że tę konstytucję trzeba zmodyfikować. Jednak aż do wyborów w 2015 r. prawica była za słaba – mówił prof. UKSW.

Według Antoniego Dudka jedną z głównych wad obowiązującej konstytucji jest to, co nazywa się dwoistą egzekutywą, czyli pęknięciem wewnątrz władzy wykonawczej.

– Z jednej strony mamy system parlamentarno-gabinetowy, który mówi, że zasadniczo w państwie rządzi rząd powoływany przez większość parlamentarną, ale do tego „dobudowano” prezydenta. Jest on wybierany w wyborach powszechnych, ma bardzo silny mandat demokratyczny i uprawnienia „głównego hamulcowego” weta – może wetować ustawy, zaskarżać ustawy do Trybunału Konstytucyjnego, a zarazem ma uprawnienia w obszarze polityki obronnej i zagranicznej. To powodowało, że mieliśmy tzw. trudne koabitacje. W przeszłości wielokrotnie dochodziło do konfliktów między premierami a prezydentami – wskazał gość „Polskiego punktu widzenia”.

Antoni Dudek akcentował, że jest cały szereg innych kwestii, które powinny ulec zmianie, np. sprawa Senatu.

– Mamy Izbę Wyższą parlamentu, która jest kopią Sejmu. Pojawia się pytanie, czy Senat w takiej postaci ma sens? (…). Sejm nie powinien reprezentować wyłącznie środowisk politycznych, ale bardziej powinien iść w kierunku reprezentacji samorządów, np. terytorialnego, zawodowego, być może należałoby myśleć również o jakimś ruchu społecznym. Senat jawiłby mi się jako emanacja wszystkiego, co jest ważne dla polskiego życia publicznego, ale nie jest życiem stricte partyjnym – podkreślił ekspert.

Do dokonania modyfikacji w konstytucji wymusza m.in. kwestia obecności Polski w Unii Europejskiej.

–  W konstytucji jest art., który mówi, że państwo polskie ma się zrzec części suwerenności. Teraz chodzi o to, w jakiej procedurze może się to odbywać (…). Za chwilę przed Polską staną bardzo konkretne dylematy dotyczące prób zacieśniania integracji europejskiej. Dobrze by było, gdyby w Konstytucji RP był rozdział, który jasno by precyzował kto, w jakim zakresie i na co wyraża zgodę – tłumaczył prof.

Ze słów prezydenta wynika, że referendum, które ma zostać przeprowadzone w 2018 roku – zostanie poprzedzone społeczną debatą. W obecnej sytuacji prowadzenie dialogu jest bardzo trudne – powiedział gość TV Trwam.

– Mamy do czynienia z ostrym podziałem politycznym. Opozycja całkowicie kwestionuje sens takiego referendum, obawia się zmiany konstytucji. Myślę jednak, że jeżeli prezydent sformułuje pewne zagadnienia, to opozycja będzie musiała się do tego odnieść. Prezydent Andrzej Duda dobrze zrobił rozpoczynając debatę nt. zmian Konstytucji RP. Teraz ważne jest, aby powołał zespół ludzi obdarzonych dużym autorytetem; osoby, które mają wiedzę z zakresu prawa konstytucyjnego, ale nie są politycznie definiowane – zaznaczył prof. Antoni Dudek z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

RIRM

drukuj