fot. twitter.com

Producenci: Pomysł z opodatkowaniem śmieciowego jedzenia jest chybiony

Branża spożywcza nie chce podatku od śmieciowego jedzenia. W zamian proponuje zmniejszyć zawartość szkodliwych składników w produktach. Nad wprowadzeniem nowej daniny zastanawiają się resorty finansów i zdrowia. Objęte miałyby zostać nią produkty zawierające duże ilości cukru, soli czy tłuszczów szkodliwych.

Pomysł nie podoba się producentom. Ci, jak podaje dziś „Dziennik Gazeta Prawna” chcą zaproponować rządowi coś na kształt umowy, na podstawie której sami mieliby ograniczyć ilość cukru czy soli w produktach.

Ich propozycje popiera Wiesław Michałowski, wiceprezes Kongregacji Przemysłowo-Handlowej Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej, który również sprzeciwia  się wprowadzeniu podatku od śmieciowego jedzenia.

– Myślę, że to jest – takimi bardziej okrężnymi drogami – próba wprowadzenia dodatkowego opodatkowania. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że wszystkiego rodzaju sieci zachodnie mają swoje własne normy i absolutnie nie podporządkowują się tym, które są w Polsce. Obejdą je i będzie to następna przyczynka do zwiększenia importu tego typu asortymentu do Polski. Pomysł z dodatkowym opodatkowaniem jest bardzo chybiony. Rozwiązanie producentów jest bardzo rozsądne – wskazuje Wiesław Michałowski.

Niektórzy producenci już teraz próbują przeprowadzać zmiany w składzie oferowanej żywności. Wśród nich jest np. Tesco, które zapowiada ograniczenie cukru w napojach oferowanych pod jego marką.

Model działania w ograniczaniu zawartości szkodliwych składników w produktach planuje wraz z producentami i dystrybutorami wypracować Polska Federacja Producentów Żywności. Do prac na nim chce zachęcić też Instytut Żywności i Żywienia oraz Ministerstwo Zdrowia.

RIRM

drukuj