fot. PAP/Marcin Obara

Problemy opozycji: Spór w PO i opuszczanie ruchu Sz. Hołowni przez regionalnych liderów

Platforma Obywatelska musi budować koalicję w ramach całej opozycji – powiedział Grzegorz Schetyna. Były lider Platformy Obywatelskiej regularnie oskarża szefa partii, Borysa Budkę, o odejścia polityków do ruchu Szymona Hołowni. Według ekspertów, transfery to efekt zastoju w Platformie. Problemy ma też ruch Szymona Hołowni.

Nie milkną komentarze po odejściu dwóch polityków PO do ruchu Szymona Hołowni. Najpierw Platformę opuścił senator Jacek Bury. Potem była minister sportu w rządzie Donalda Tuska i kandydatka na szefa Platformy, Joanna Mucha.

– Nasze drogi coraz bardziej się rozchodziły – powiedziała poseł Joanna Mucha.

Szymon Hołownia w szeregach ruchu Polska 2050 ma też byłą poseł Lewicy, Hannę Gill-Piątek. Ruch liczy na kolejny transfer polityczny.

– W momencie, kiedy przyjdzie nowy poseł, stworzymy koło poselskie – poinformowała poseł Hanna Gill-Piątek z Polski 2050.

Były szef PO, Grzegorz Schetyna, za odejścia wini obecnego szefa partii, Borysa Budkę. Jak mówił w TVN24, zostawił Platformę z 31-proc. poparciem.

– Borys Budka to otrzymał. Po roku można się zapytać, gdzie jest PO, jakie ma poparcie społeczne, jaki ma pomysł polityczny na wygranie następnych wyborów – pytał Grzegorz Schetyna.

W Radiu Wrocław oskarżył szefa PO o brak współpracy z resztą opozycji.

– Wiem, że można wygrywać z Prawem i Sprawiedliwością – wiem, jak to zrobić. Wszystko jest przed nami. Potrzebna jest współpraca – zaznaczył Grzegorz Schetyna.

Były przewodniczący zarzuca obecnemu złe korzystanie z większości senackiej. Borys Budka nie krył oburzenia z powodu uwag swego poprzednika.

– Ważne jest, nie by budować podziały i żyć przeszłością, zastanawiać się, kiedy kto miał jakie poparcie, tylko by wygrać wybory parlamentarne. To można zrobić, jeżeli będzie się współpracować, jeżeli będzie szeroki blok opozycyjny – odpowiedział Borys Budka.

Przewodniczący PO nie zdradził, czy prowadzi rozmowy z Szymonem Hołownią. Według sondażu IBRIS, razem mogliby pokonać PiS. Sondaż partii rządzącej daje 32,3 proc. poparcia, drugiej PO – 20 proc., zaś trzeciemu ruchowi Hołowni – 13,5 procent. Według senatora Jana Marii Jackowskiego, na razie pomiędzy ugrupowaniami trwa walka. Niskie wyniki PO odzwierciedlają zmęczenie wyborców monotonią partii.

– Cała działalność sprowadziła się do taktyki ulica i zagranica (to okazało się jałowe) oraz do totalnego krytykowania PiS-u – zauważył senator Jan Maria Jackowski.

W sondażu dla Rzeczpospolitej prawie 60 proc. ankietowanych nie potrafiło wskazać osoby będącej liderem opozycji. Według socjologa Grzegorza Wińskiego, krytyka stosowana przez Grzegorza Schetynę ma swój cel.

– Chodzi o to, żeby Budkę pokąsać, mówiąc językiem konwencjonalnym. To jest walka o władzę w PO – wskazał Grzegorz Wiński.

Zagrożeniem dla Borysa Budki jest też Donald Tusk, który zapowiada powrót do polskiej polityki.

Problemy ma Szymon Hołownia. Ruch Polska 2050 opuszczają regionalni działacze. Chodzi o transfery polityczne, ale nie tylko.

„Nie mamy żadnego wsparcia ze strony zarządu. (…) Wolontariusze oczekujący odpowiedzi, nie otrzymujący żadnych konkretów, wycofują się ze stowarzyszenia” – powiedzieli byli regionalni liderzy Ruchu Polska 2050.

Wiceszef ruchu Polska 2050, Michał Kobosko, podkreślił, że ruch liczy ponad tysiąc członków, a współdziałać chce kolejne 24 tys. osób. Odejścia nie zaszkodzą.

„Nie mamy sygnałów o rezygnacji innych liderów. (…) Polska 2050 jest żywą i szybko rozwijającą się organizacją obywatelską” – przekonywał Michał Kobosko.

Według posła Polskiego Stronnictwa Ludowego, Stefana Krajewskiego, zmiana barw partyjnych to zdrada wyborców. Ruch Hołowni może podzielić losy ruchu Palikota czy Nowoczesnej.

– Już o tych ruchach część Polaków zapomniała, gdzieś politycy po prostu poprzechodzili – mówił poseł Stefan Krajewski.

Jak zauważył politolog, Bartosz Brzyski, PO musi wreszcie przedstawić swój program. Jeśli nie zacznie pracować nad poprawą wizerunku, odejść będzie więcej.

– Pytanie, w którym miejscu będzie punkt przecięcia, w którym PO nie zacznie słabnąć, a zacznie się rozsypywać – zwrócił uwagę Bartosz Brzyski.

Czy ruch Szymona Hołowni będzie miał znaczenie polityczne, pokażą wybory parlamentarne w 2023 roku.

TV Trwam News

drukuj