fot. PAP/Andrzej Grygiel

Łączna liczba osób zaszczepionych w Polsce przekroczyła jeden milion

W całym kraju trwają szczepienia przeciwko koronawirusowi. Kolejne państwa Unii Europejskiej rozważają wprowadzenie dodatkowych restrykcji w związku z pojawieniem się nowych mutacji wirusa. Polski rząd decyzję dotyczące luzowania obostrzeń przedstawi być może w czwartek.

We wtorek padł dobowy rekordy wykonanych szczepień. Zaszczepiono blisko 119 tysięcy osób. Łączna liczba osób zaszczepionych w Polsce przekroczyła jeden milion – poinformował w środę minister zdrowia Adam Niedzielski.

Kontrowersje wzbudziła informacja o zaszczepieniu Zbigniewa Girzyńskiego, posła Prawa i Sprawiedliwości. Polityk tłumaczył, że było to możliwe, ponieważ jest wykładowcą Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

– Jako nauczyciele jesteśmy w pierwszej grupie, zaraz po medykach, która jest objęta rządowym projektem szczepienia przeciw koronawirusowi – oznajmił Zbigniew Girzyński.

https://www.facebook.com/Prof.ZbigniewGirzynski/videos/3607724062669117

Uczelnia mogła skierować na szczepienie, ale tylko wykładowców związanych z wydziałami medycznymi.

– Już naprawdę chyba każdy dorosły Polak wie, że w tej chwili szczepimy grupę zero i seniorów powyżej 60. roku życia. Trudno uznać, żeby pan poseł Girzyński w jakiejkolwiek grupie się znajdował – przekonywał minister zdrowia Adam Niedzielski w rozmowie z TVP Info.

Działania toruńskiego uniwersytetu prześwietli Narodowy Fundusz Zdrowia. Osobną kontrolę przeprowadzi Ministerstwo Edukacji i Nauki.

– Zawsze podkreślaliśmy, że w grupie zero są wszyscy ci, którzy są na pierwszym froncie walki z koronawirusem. Na pewno na pierwszym froncie nie są nauczyciele akademiccy, którzy nie są związani z kierunkami medycznymi – poinformował minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek.

Tymczasem Platforma Obywatelska domaga się powołania komisji śledczej w sprawie Narodowego Programu Szczepień, mimo że nie ma wystarczającego poparcia dla tego pomysłu w Sejmie. PO zarzuca rządowi m.in. rezygnację z zamówienia 15 milionów dawek szczepionek.

– Czy zostało to zrobione świadomie, czy zostało to zrobione celowo, żeby teraz negocjować z jakimś pośrednikiem? By kupić rosyjskie czy chińskie szczepionki od handlarza bronią? – zastanawiał się Borys Budka, przewodniczący PO.

Rząd zrezygnował z tego zamówienia, ponieważ miało zostać zrealizowane dopiero na przełomie 2021 i 2022 roku. Minister zdrowia zapewnił, że Polska ma zakontraktowane łącznie 85 milionów dawek.

– To oznacza, że jest możliwość zaszczepienia ponad 50 mln ludzi. To nie jest dokładnie połowa liczby dawek, ponieważ połowa zakontraktowanych szczepionek jest jednodawkowa. Proste dzielenie na pół nie jest prawidłowe – wyjaśnił Adam Niedzielski.

Część tego zamówienia to szczepionki firmy AstraZeneca, które czekają na rejestrację przez Europejską Agencję Leków. Jednak już teraz producent  poinformował, że dostarczy Unii Europejskiej w pierwszym kwartale 60 proc. mniej dawek, niż planowano. Prezes brytyjsko-szwedzkiego koncernu przekonywał, że umowa zawarta z Unią Europejską nie zobowiązuje firmy do konkretnych dostaw.

– Pogląd, że firma nie jest zobowiązana do dostarczenia, ponieważ podpisaliśmy umowę „dołożenia wszelkich starań”, nie jest ani słuszny, ani akceptowalny – podkreśliła Stella Kyriakides, unijna komisarz do spraw zdrowia.

Część państw członkowskich rozważa wprowadzenie dodatkowych restrykcji w związku ze wzrostem zakażeń oraz pojawieniem się nowych wariantów wirusa.

– Istnieje kilka scenariuszy. Od utrzymania obecnej sytuacji z godziną policyjną o godzinie 18.00, po bardzo ścisłe zamknięcie – wskazywał Gabriel Attal, rzecznik francuskiego rządu.

Przybywający do Wielkiej Brytanii z krajów wysokiego ryzyka trafią na 10-dniową kwarantannę. Na czerwonej liście znajdują się m.in. wszystkie kraje Ameryki Południowej, a także Portugalia i RPA. Niemcy przedłużyły twardy lockdown do 14 lutego. Rozważają też powrót do kontroli granicznych. Kanclerz Angela Merkel jest za maksymalnym ograniczeniem turystyki oraz podróży lotniczych.

TV Trwam News

***

Zespół Ekspertów ds. Bioetycznych Konferencji Episkopatu Polski w wydanym pod koniec grudnia 2020 roku stanowisku na temat szczepionek podkreślił, że decyzja o szczepieniu jest kwestią wyboru danej osoby dokonanym przez nią w sumieniu. Dokument przygotowany przez Zespół Ekspertów ds. Bioetycznych KEP został podzielony na trzy części. Pierwsza część to opinia o medycznych skutkach szczepionek, druga dotyczy etycznego wymiaru produkcji szczepionek, a trzecia, podejmuje temat powinności poddania się szczepieniu.

Specjalista genetyki klinicznej oraz laboratoryjnej, prof. Andrzej Kochański, wyjaśnił, w jaki sposób działają szczepionki mRNA. Zaznaczył, że cząsteczka mRNA nie ma kontaktu z naszym genomem.

Ks. bp Jacek Grzybowski, biskup pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej, wskazał, że „korzystanie z niegodziwie wyprodukowanej szczepionki nie może być utożsamiane z akceptacją dla aborcji”. Każdy człowiek, w tym katolik, może korzystać z takich szczepionek, jeśli nie są dostępne inne szczepionki, niebudzące moralnych zastrzeżeń – podkreślił ks. bp Jacek Grzybowski.

Decyzję o tym, czy szczepić się, czy nie, każdy powinien podejmować we własnym sumieniu. Dokument Episkopatu jest stanowiskiem, a nie apelem o to, by się szczepić.

Pełna treść stanowiska Zespołu Ekspertów ds. Bioetycznych dostępna jest na stronie Konferencji Episkopatu Polski [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj