fot. PAP/Paweł Supernak

Prezydent zawetował ustawę o tzw. uzgodnieniu płci

Prezydent Andrzej Duda zawetował ustawę o tzw. uzgodnieniu płci. Autorem kontrowersyjnego projektu jest poseł będący transseksualistą – Anna Grodzka. W myśl założeń ustawy, łatwiejsza procedura prawnego określenia płci miałaby się opierać na subiektywnym odczuciu pacjenta, a nie na podstawach biologicznych.

Odrzucenia ustawy na etapie prac w Sejmie i Senacie domagali się politycy Prawa i Sprawiedliwości. W zdecydowanej większości poparli ją parlamentarzyści PO, PSL-u, SLD i Ruchu Palikota.

Przyspieszenia prac nad odrzuceniem prezydenckiego weta nie wykluczyła marszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska. „Jeśli dokumenty od pana prezydenta dotrą do Sejmu naprawdę szybko (…) np. do poniedziałku, to być może zdążymy zająć się sprawą jeszcze w tej kadencji” – powiedziała polityk w rozmowie z PAP.

Prof. Krystyna Pawłowicz, konstytucjonalista, spodziewa się, że prezydent będzie atakowany przez środowiska lewackie. Zauważa też, że ustawa o tzw. uzgodnieniu płci otwiera furtkę do zalegalizowania związków dewiantów seksualnych.

– Osoby, które żyją nieformalnie w związkach homoseksualnych, będą teraz dzięki tej ustawie miały ścieżkę do zawierania małżeństw – zwyczajnie w urzędzie stanu cywilnego, jeśli tylko uzyskają od sądu, na podstawie stwierdzenia dwóch lekarzy, np. znajomych, wyrok, że mężczyzna jest kobietą. Wtedy taka nieprawdziwa kobieta z prawdziwym mężczyzną mogą zawrzeć związek małżeński w majestacie prawa. Byłyby tu absolutnie dramatyczne skutki dla całego sytemu prawa rodzinnego, prywatnego – weto prezydenta to naprawdę bardzo dobra wiadomość – podkreśliła poseł prof. Krystyna Pawłowicz.

Eksperci wskazywali także, że projekt umożliwia osobom z zaburzeniami wielokrotną zmianę płci. Apel o zawetowanie ustawy przez prezydenta Andrzeja Dudę, dostępny na stronie internetowej protestuj.pl, podpisało ponad 26 tys. osób.

Jak wskazują konstytucjonaliści, jeśli ze względu na koniec kadencji, Sejm nie zajmie się prezydenckim wetem, ustawa nie wejdzie w życie i będzie podlegać zasadzie dyskontynuacji. Ostatnie posiedzenie Sejmu bieżącej kadencji zaplanowano na 8-9 października.

RIRM/PAP

drukuj