fot. PAP/Leszek Szymański

Prezydent W. Zełenski w dzień wyborów zapyta, czy Ukraińcy popierają dożywocie za korupcję

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ogłosił, że w dzień wyborów lokalnych 25 października chce zadać obywatelom swojego kraju pięć pytań, by zbadać opinię publiczną. Zamierza m.in. zapytać, czy popierają legalizację medycznej marihuany i wprowadzenie kary dożywocia za korupcję.

Wołodymyr Zełenski poinformował we wtorek, że przy okazji nadchodzących wyborów samorządowych zamierza zadać Ukraińcom pięć „ważnych pytań”, „które niepokoją zwykłych ludzi”.

„Czy nie po raz pierwszy w historii niepodległości zapytamy: a co myślisz ty? Dlaczego twoja odpowiedź jest ważna? Bo będzie tak, jak ty zdecydujesz. Bo Ukraina to ty” – zwrócił się do Ukraińców prezydent.

Później okazało się, że każdego następnego dnia ma być ujawnione jedno z pytań. W środę prezydent przedstawił pierwsze z nich: „Czy popierasz pomysł kary dożywotniego więzienia za korupcję w wyjątkowo dużym rozmiarze?”. Dzisiaj Ukraińcy poznali następne pytanie: „Czy popierasz utworzenie wolnej strefy ekonomicznej na terytorium obwodów donieckiego i ługańskiego?”. To terytoria w Donbasie na wschodzie kraju, których części są pod kontrolą prorosyjskich separatystów.

Dzisiaj ukraińskie media poznały od źródeł w biurze prezydenta pozostałe pytania, na jakie będą odpowiadać Ukraińcy. Jak pisze „Ukraińska Prawda”, prezydent chce zapytać o to, czy Ukraińcy popierają zmniejszenie liczby deputowanych do Rady Najwyższej do 300. Obecnie oficjalnie jest 450 miejsc w parlamencie, ale obsadzonych jest 423 z nich w związku z brakiem przedstawicieli zaanektowanego przez Rosję Krymu oraz zajętych przez prorosyjskich separatystów części Donbasu.

Wołodymyr Zełenski chce też zapytać, czy Ukraińcy popierają legalizację marihuany w celach medycznych – „w celu uśmierzenia bólu ciężko chorych”.

Piąte pytanie dotyczy tego, czy Ukraińcy popierają prawo swojego kraju do wykorzystania gwarancji bezpieczeństwa określonych przez Memorandum Budapeszteńskie, w celu przywrócenia suwerenności państwowej i integralności terytorialnej. Memorandum zostało podpisane w 1994 roku. Na jego mocy USA, Rosja i Wielka Brytania zobowiązały się do respektowania suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy, gdy ta zrezygnowała z posiadania odziedziczonej po ZSRR broni jądrowej. W 2014 roku memorandum złamała Rosja, która zaanektowała należący do Ukrainy Krym.

Jak podały źródła w biurze prezydenta, dyskusje wokół tego pytania jeszcze trwają.

Biuro prezydenta wyjaśniło, że ten ogólnonarodowy sondaż, w przeciwieństwie do referendum, nie będzie miał bezpośrednich skutków prawnych. Większość frakcji parlamentarnych skrytykowało pomysł Zełenskiego – podkreśla Ukraińska Prawda.

Według Europejskiej Solidarności byłego prezydenta Petra Poroszenki poprzez sondaż Zełenski chce zwrócić na siebie uwagę w związku ze spadającym poparciem dla jego partii Sługa Narodu. Frakcja Hołos (Głos) obawia się, że „nielegalny sondaż” będzie wykorzystany w rosyjskich interesach, a liderka Batkiwszczyny Julia Tymoszenko oceniła, że jest to „tani chwyt PR-owy” i „upokorzenie” dla statusu prezydenta – napisała Ukraińska Prawda.

PAP

drukuj