fot. PAP/Marcin Obara

Prezydent RP o Straży Granicznej: To jest służba, która odbywa się z daleka od domu i w bardzo trudnych warunkach. Temperatura w tym momencie wynosi ok. -10 st. C

Prezydent Andrzej Duda wraz z małżonką spotkali się w Kuźnicy z żołnierzami i przedstawicielami służb chroniących polsko-białoruską granicę. Podczas wizyty para prezydencka wzięła udział m.in. w odprawie w tamtejszej placówce Straży Granicznej, gdzie odebrała meldunek od komendantów poszczególnych służb.

W rozmowie z dziennikarzami prezydent Andrzej Duda powiedział, że w tym regionie swoje zadania realizuje ponad 600 żołnierzy i funkcjonariuszy.

To jest solidarny trud po to, żeby ta granica była dobrze strzeżona i po to, żebyśmy mogli realizować nasze zobowiązania jako członek Unii Europejskiej – zaznaczył prezydent RP.

– Podziękowaliśmy zarówno funkcjonariuszom, jak i żołnierzom. To jest służba, która odbywa się z daleka od domu i w bardzo trudnych warunkach, ponieważ temperatura w tym momencie wynosi ok. -10 st. C, więc jest już naprawdę chłodno. Dowództwo stara się zapewnić jak najlepsze warunki. Chcę również z całego serca podziękować rodzinom naszych żołnierzy i funkcjonariuszy za to, że znoszą ten trud nieobecności najbliższych. Podziękowania należą się także mieszkańcom rejonu przygranicznego, że z ogromną życzliwością traktują naszych żołnierzy i funkcjonariuszy. Nasze służby spotykają się z wielką życzliwością, otrzymują ciasto i posiłki. Ogromnie za to dziękuję – podkreślił prezydent Andrzej Duda.

Prezydent RP wskazał też na obecność żołnierzy z Wielkiej Brytanii i Estonii na naszej wschodniej granicy. Powiedział, że jest to widomy znak obecności sojuszniczej i wsparcia w ramach NATO.

Para prezydencka spotkała się wczoraj także z organizacjami działającymi na granicy oraz mieszkańcami okolicznych miejscowości. Następnie w Białymstoku wzięła udział w koncercie charytatywnym na rzecz rodzin funkcjonariuszy i żołnierzy pełniących służbę na wschodniej granicy.

RIRM

drukuj