Prezydent apeluje do rządu o zablokowanie umowy z Mercosurem. Ministrowie są bierni
Prezydent Karol Nawrocki wzywa rząd do zablokowania umowy handlowej z krajami Mercosuru. Na rozmowy jest jeszcze czas, bo termin podjęcia kluczowych decyzji przesunięto na styczeń. Jednak ministrowie w rządzie Donalda Tuska w tej sprawie są bierni.
Na ostatnim szczycie Unii Europejskiej nie podjęto decyzji w sprawie podpisania umowy handlowej z krajami Mercosuru. Pod wpływem Francji i Włoch temat przeniesiono na styczeń, a to oznacza, że nadal jest szansa na wyrzucenie umowy do kosza. Prezydent Karol Nawrocki na platformie X zaapelował do rządu Donalda Tuska o ofensywę dyplomatyczną.
„Do 2023 r. istniała mniejszość blokująca. Ostatni czas, także w trakcie polskiej prezydencji, to jej roztrwonienie. Teraz świętujecie klauzule, które są iluzją. Akceptacja dla tej umowy to katastrofa. Panie Premierze, trzeba budować mniejszość blokującą, a nie gadać!” – napisał prezydent.
Umowa z Mercosur ma charakter globalny, obejmuje tysiące produktów, które mogą zalać Polskę, zniszczyć polskie rolnictwo i inne branże. Proponowane klauzule ochronne na kilkanaście grup produktów niczego nie zmienią. To jak rozkładanie parawanu przed tsunami.
Od początku mówię…
— Karol Nawrocki (@NawrockiKn) December 22, 2025
Głowa państwa zachęca do działania w kontekście krajowego bezpieczeństwa żywnościowego. O zagrożeniach, jakie niesie umowa z Mercosurem, Karol Nawrocki rozmawiał z przywódcami Niemiec, Francji i Włoch. Dla ministra rolnictwa, Stefana Krajewskiego, to bezowocne rozmowy.
– Gdyby rząd i premier byli nieskuteczni, a prezydent był skuteczny, to przecież powinien się spotkać też z kilkoma głowami państw i przywieźć tę mniejszość blokującą – stwierdził szef resortu rolnictwa.
Mniejszość blokującą w Unii Europejskiej mogą utworzyć przynajmniej cztery państwa członkowskie, w których mieszka 35 proc. całej populacji UE. Stefan Krajewski zapowiada rozmowy ze swoimi odpowiednikami w najbliższym czasie.
– Będę się spotykał z ministrami rolnictwa w tych krajach, które zgłaszają podobne obawy jak Polska – zapowiedział minister rolnictwa.
Kluczowe będzie przekonanie wahających się Włoch. Rząd Giorgi Meloni rozmawia z rolnikami, ale – nieoficjalnie – Bruksela ma szantażować włoską premier, by ta poparła umowę z Mercosurem, bo inaczej straci pieniądze z kolejnego unijnego budżetu na krajowe rolnictwo. Tymczasem minister spraw zagranicznych, Radosław Sikorski, w odpowiedzi na apel prezydenta, nie planuje żadnej walki.
„Szkoda, że Pan Prezydent znowu straszy Polaków Unią Europejską i zataja, że umowa z Mercosur jest dwustronna i ułatwi eksport naszych produktów do Ameryki Łacińskiej” – napisał szef MSZ na platformie X.
Szkoda, że Pan Prezydent znowu straszy Polaków Unią Europejską i zataja, że umowa z Mercosur jest dwustronna i ułatwi eksport naszych produktów do Ameryki Łacińskiej. Pomija też fakt, że jest częściowo wynikiem nałożenia jednostronnych ceł 15% na Unię przez jego patrona z USA.
— Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) December 23, 2025
Jednak Radosław Sikorski nie podał, o jakie konkretne towary chodzi. Na umowie z Mercosurem zyskają Niemcy i Hiszpanie. W ocenie byłego wiceministra rolnictwa, posła Krzysztofa Ciecióry z Prawa i Sprawiedliwości, jakikolwiek eksport towarów do Ameryki Południowej nie może oznaczać likwidacji własnego rolnictwa i widma zależności żywnościowej od krajów trzecich.
– Otwieramy swój rynek na produkty z krajów Mercosuru i wiadomo, że te tanie, niskiej jakości produkty będą po prostu wypierać nasze. Nawet na naszym rynku będzie ciężko sprzedać nasze produkty – zaznaczył były wiceminister rolnictwa.
Tymczasem kolejnym sygnałem wskazującym na to, że nadal można zablokować umowę jest poniedziałkowe głosowanie ambasadorów Unii Europejskiej. To tam miały zostać przyjęte tzw. klauzule ochronne rzekomo chroniące sektor rolny. To głosowanie również przełożono na styczeń. Rolnicy nie chcą klauzul ochronnych, tylko anulowania całej umowy handlowej – zaznaczył Tomasz Ognisty z rolniczej „Solidarności”.
– Przecież od początku było mówione, że nie zgadzamy się na żaden Mercosur i zaczynam mieć wrażenie, że rolnicy są okłamywani w biały dzień, ponieważ te klauzule ochronne tak naprawdę mają dać zielone światło do podpisania tej umowy – zwrócił uwagę wiceprzewodniczący NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”.
Po ostatnich dużych protestach w Brukseli, rolnicy przenoszą się do Polski. Gospodarze chcą wyjechać 30 grudnia na ulice m.in. Kielc, Szczecina i Bielska Podlaskiego. Tym sposobem rolnicy chcą wywrzeć presję na rząd Donalda Tuska.
TV Trwam News



