fot. redemptoris missio

Prezes Fundacji Redemptoris Missio: Afrykańskie mamy rodzą w bardzo trudnych warunkach. W przychodni jest jedynie drewniane łóżko porodowe. Na 1000 urodzeń 110 kończy się zgonem

Afrykańskie mamy rodzą w bardzo trudnych warunkach. W przychodni jest jedynie drewniane łóżko porodowe, które ma dwadzieścia lat. To jest właściwie całe wyposażenie izby porodowej. Nie ma nawet nożyczek do przecinania pępowiny. Śmiertelność okołoporodowa jest tam ogromna. Na 1000 urodzeń 110 kończy się zgonem. To jest porażająca skala. Koszt wyposażenia jednej przychodni to jest niewiele ponad 2 tysiące złotych, a kwota ta naprawdę może uratować i z pewnością uratuje wiele ludzkich istnień – akcentowała Justyna Janiec-Palczewska, prezes Fundacji Redemptoris Missio, w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja.

Fundacja Redemptoris Missio rozpoczęła nowy projekt „Bezpieczna Mama”. Inicjatywa ma na celu wsparcie przyszłych mam z Republiki Środkowoafrykańskiej, które zmuszone są rodzić w trudnych warunkach. Fundacja zamierza wyposażyć ponad 20 przychodni w nowy sprzęt.

– Afrykańskie mamy rodzą w bardzo trudnych warunkach. Nam, Europejczykom, nawet trudno jest wyobrazić sobie takie warunki. W przychodni jest jedynie drewniane łóżko porodowe, które ma dwadzieścia lat. To jest właściwie całe wyposażenie izby porodowej. Chcielibyśmy zaopatrzyć ponad 20 przychodni w podstawowy sprzęt ginekologiczny. To są naprawdę prozaiczne rzeczy – zaciski pępowinowe, zestaw do drobnej chirurgii. Tego tam nie ma. Nie ma nawet nożyczek do przecinania pępowiny. Koszt wyposażenia jednej przychodni to jest niewiele ponad 2 tysiące złotych, a kwota ta naprawdę może uratować i z pewnością uratuje wiele ludzkich istnień – wskazywała Justyna Janiec-Palczewska.

– Śmiertelność okołoporodowa jest tam ogromna. Na 1000 urodzeń 110 kończy się zgonem. To jest porażająca skala. Byłam tam i widziałam te warunki. To są rzeczy, które trudno opowiedzieć. Kobiety mają tam naprawdę bardzo ciężko – zaznaczyła.

Drugim założeniem projektu „Bezpieczna Mama” jest przeprowadzenie szkoleń z zakresu położnictwa i ginekologii dla miejscowych położnych.

– Chcemy nagrać filmy instruktażowe, na których polskie położne będą instruować położne z Afryki, jak prawidłowo odbierać poród, jak używać sprzętu, który wysyłamy. Filmy zostaną wyprodukowane w Polsce, a potem dostarczone do Afryki. Tam odbędzie się szkolenie. Naszym wielkim marzeniem jest, aby pojechała tam doświadczona położna. Natomiast teraz sytuacja w Republice Środkowoafrykańskiej jest bardzo niestabilna – mówiła prezes fundacji.

W Republice Środkowoafrykańskiej doszło do zaostrzenia się wojny domowej po wyborach prezydenckich 27 grudnia. W ostatnich tygodniach aktywność grup rebelianckich wzrosła. Dochodzi do licznych aktów terroru i walk. W klasztorze kapucynów w Bouar schroniło się 2,5 tysiąca ludzi. [czytaj więcej]

– W tej chwili trwają walki. W stolicy już padły strzały. Nikt nie wie, co będzie. Myślę, że rozegra się to w ciągu najbliższych tygodni. Polscy misjonarze nie opuszczają swoich podopiecznych, są z nimi. My pomagamy na miarę naszych możliwości. Robimy wszystko, co w naszej mocy, aby być pomocnymi tam na miejscu – akcentowała Justyna Janiec-Palczewska.

radiomaryja.pl

drukuj