Prof. P. Grochmalski: Wywiad ukraiński bardzo skutecznie działa dzisiaj w Polsce
Wołodymyr Zełenski i elity polityczne Ukrainy – jak stwierdził prof. Piotr Grochmalski, ekspert ds. obronności i bezpieczeństwa, w audycji Aktualności dnia na antenie Radia Maryja – chcą realizować politykę, która jest radykalnie etnicznie ukraińską polityką, także w wymiarze polskim.
Trwa napięcie na linii Polska-Ukraina. Punktem zapalnym było nadanie przez Wołodymyra Zełenskiego ukraińskiej jednostce wojskowej imienia „bohaterów UPA” [czytaj więcej]. Spotkało się to ze stanowczą reakcją polskiego prezydenta. Jednak Ukraina nie poprzestała na gloryfikowaniu zbrodniarzy i kolaborantów hitlerowskich [więcej].
– Decyzja Zełenskiego ma oczywiście kilka płaszczyzn. Na przykład z punktu widzenia jego osobistych interesów i jego sytuacji, z pewnością jest to próba wykreowania nowego wroga, o czym pułkownik rezerwy Adam Jawor napisał bardzo ciekawy analityczny tekst, w którym próbuje postrzegać działania Zełenskiego jako swoisty ratunek dla niego, dla jego polityki, dla elit, które go otaczają. Na Ukrainie narasta potężna frustracja związana ze skalą korupcji elit ukraińskich. Był zawarty swoisty pakt o nieagresji między społeczeństwem a jego elitami na początku wojny, że pozwalają mu na bardzo wiele, dają mu wielką władzę, pod warunkiem, że w końcu wykorzystując tę sytuację, rozstrzygnie czy wyeliminuje korupcję. Jak wiemy, tak się nie stało. Jego otoczenie uległo głębokiej korupcji. I z badań opinii publicznej wynika, że dla Ukraińców dzisiaj – co jest szokujące – 48 proc. badanych uważa, że korupcja jest ważniejsza, czyli jako zagrożenia istnienia państwa ukraińskiego, od wojny z Rosją. To już są naprawdę porażające dane, jeśli chodzi o postawę Ukraińców. Jakie jest w tej chwili zaufanie do rządu? Praktycznie go nie ma. 73 proc. Ukraińców nie ufa i nie wierzy rządowi. Jakie jest zaufanie do parlamentu? Jeszcze gorsze. 76 proc. nie ufa parlamentowi. W związku z tym, oczywiście nadal zagrożenie ze strony wojny jest na pierwszym miejscu jako to, co jest kluczowe dla przeszłości czy dla bezpieczeństwa Ukrainy, ale drugi temat, który jest istotny dla niemal połowy Ukraińców, to jest właśnie kwestia korupcji – wyjaśnił prof. Piotr Grochmalski.
Gość Radia Maryja zwrócił uwagę, że spór na linii Polska-Ukraina dzieje się również na płaszczyźnie zewnętrznej.
– To jest druga kwestia, która jest wspólna nie dla wąskiej elity, która otacza Zełenskiego, ale dla pewnej klasy politycznej na Ukrainie, która postrzega Polskę jako rywala, jako obszar, z którym Ukraina powinna rywalizować o dominację – wskazał.
Podkreślił, że takie myślenie ma swoje podstawy jeszcze z czasów sięgających 1937 roku. Dziś – jak stwierdził ekspert ds. bezpieczeństwa – ta wizja odżywa we współczesnych geopolitykach, którzy twierdzą, że w Europie jest miejsce tylko dla jednego mocarstwa i jest nią Ukraina.
– Tutaj nie ma żadnych barier moralnych czy etycznych, jeśli chodzi o dążenie do tego celu, czyli w tej logice jest jakby takie przyzwolenie do brutalnych czystek. Jest ciekawa książka Marka Wojnara „Imperium Ukraińskie” posiadająca całą ilość źródeł i opracowań, w których widać głębokie osadzenie w mentalności ukraińskiej, tego dążenia do rywalizacji o dominację w tej części Europy kosztem Polski. Ostatnio też dr Orzeł postawił tezę, że Ukraina bardzo zdecydowanie w tej chwili przystępuje do rywalizacji z Polską jako państwem uznanym za rywala w tej części Europy i my tego nie rozpoznaliśmy – i nadal nie rozpoznajemy – a jest to wspierane przez Niemcy – akcentował profesor.
Ekspert ds. obronności i bezpieczeństwa powiedział jasno, że Polska w wielkiej grze geopolitycznej przespała bardzo istotny element.
– Daliśmy sobie narzucić polityka, nawet nie proniemieckiego, tylko niemieckiego, czyli polityka, który otwarcie mówi, że dla niego bezpieczeństwo obywateli polskich jest mniej ważne od bezpieczeństwa obywateli niemieckich. Chodzi o kwestię sygnału strategicznego, że on nie będzie podkupywał amerykańskich żołnierzy Niemcom, tak jakby żołnierze amerykańscy to była własność Niemiec. Z drugiej strony to, że Zełenski w tym momencie wsparł także Tuska w tej polityce i cała seria jego działań, to jasny sygnał, że on popiera tylko jedną stronę, tę proniemiecką. (…) Co nie zmienia faktu, że Rosja jest dla nas zdecydowanie największym realnym egzystencjalnym zagrożeniem – wyjaśnił.
Przypomniał także, że polityka ukraińska nie wzięła się z powietrza, bo to jest pewna ciągłość. Wtedy zrozumiemy, dlaczego UPA jest tak istotne dla Zełenskiego i dla elit politycznych Ukrainy.
– Oni chcą realizować politykę, która jest radykalnie etnicznie ukraińską polityką także w tym wymiarze polskim. Pamiętajmy, że największą grupą etniczną w tej chwili w Polsce są Ukraińcy, w związku z tym wywiad ukraiński bardzo skutecznie działa dzisiaj w Polsce, wykorzystując swoje zasoby – mówił.
Całą rozmowę z prof. Piotrem Grochmalskim można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



