fot. https://twitter.com/MorawieckiM

Premier: Polska przygotowuje się na długą walkę z prowokacjami A. Łukaszenki

Premier Mateusz Morawiecki odpowiadał we wtorek na pytania posłów w sprawie sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Mówił, że Polska przygotowuje się na długie miesiące walki z prowokacjami reżimu Aleksandra Łukaszenki.

Ogrodzenie rozerwane przez migrantów w okolicach Kuźnicy zostało już naprawione przez polskie służby.

– W ciągu jednej nocy dziury, wyrwy uczynione przez tę akcję szturmu, zostały naprawione przez wojsko – oznajmił premier Mateusz Morawiecki.

Po drugiej stronie granicy wciąż koczują setki osób. W obozowisku w okolicach Kuźnicy migranci palili ogniska. Tutaj była to spokojna noc. Więcej pracy mieli za to funkcjonariusze służb na wysokości Krynek i Białowieży. Polskie Radio Białystok informowało, że grupa migrantów przedarła się przez ogrodzenie.

„Chodziło o te osoby, które zostały zatrzymane przez Polską Policję” – poinformowała Policja na Twitterze.

Według szacunków polskich służb, na Białorusi może przebywać nawet 15 tys. migrantów. Próba siłowego sforsowania granicy może się powtórzyć. Rząd przygotowuje specjalne miasteczko, w którym zapewnione zostaną jak najlepsze warunki dla patrolujących granicę żołnierzy, policjantów i funkcjonariuszy Straży Granicznej.

– Przygotowujemy się na długie miesiące, kwartały, a może długie lata walki z tą prowokacją Aleksandra Łukaszenki – zaznaczył szef rządu.

Ogromny wysiłek polskich służb był wczoraj wiele razy podkreślany w trakcie nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu. Pojawiły się symboliczne oklaski.

– Ten symboliczny akt podziękowania to był akt, który został przyjęty przez wszystkie ugrupowania – wskazał doradca prezydenta RP Paweł Mucha we wtorkowym „Polskim punktem widzenia” w TV Trwam.

Premier Mateusz Morawiecki oznajmił, że za kilka tygodni ruszają prace nad zaporą, jaka stanie na granicy polsko-białoruskiej. Informował też posłów, ile osób przebywa obecnie w ośrodkach dla migrantów po polskiej stronie.

– W tych ośrodkach jest aktualnie 1800 osób, ok. 300 z nich zdecydowało się na powrót swoich krajów pochodzenia – mówił premier.

Polska rozważa szerszą readmisję migrantów, tzn. zawracanie ich do krajów, z których przybyli. Nie jest to jednak prosta procedura.

– W Polsce najwięcej jest migrantów z Iraku. Nie chcą często ich przyjmować z powrotem – zwrócił uwagę Mateusz Morawiecki.

Przyznał, że służby białoruskie często nie pozwalają migrantom wycofać się w głąb kraju. Przez to są oni zmuszani do pozostawania na terenach przygranicznych. Jeśli chcą wrócić do swojego kraju, Polska podejmuje w tej sprawie działania. Premier mówił m.in. o możliwości transportowania migrantów tranzytem na polskie lotnisko.

TV Trwam News

drukuj