fot. pl.wikipedia.org

Prawdziwe oblicze „Burego”

Instytut Pamięci Narodowej zweryfikowało swoje wcześniejsze ustalenia w sprawie kpt. Romualda Rajsa „Burego”. IPN jest pewien, że nie popełnił on żadnej zbrodni, a w szczególności ludobójstwa na ludności białoruskiej, w Bielsku Podlaskim. Historycy IPN podkreślają, że dotychczasowe ustalenia w sprawie zbrodni Romualda Rajsa ps. Bury w wielu obszarach są i były wadliwe.

Romuald Rajs ps. Bury był dla komunistycznego reżimu bandytą. Przez lata oskarżano go o „ludobójstwo”, szkalowano i opluwano. Ta nagonka – jak podkreśla syn kpt. Romualda Rajsa „Burego”, dr Romuald Rajs – nadal trwa [czytaj więcej].

– Jest mi bardzo przykro z tego, co widzę w pewnych mediach. Część oczywiście robi to pewnie z nieżyczliwości, mówiąc eufemistycznie. Ci ludzie nigdy nie zmienią swojego zdania. Natomiast,pozostali są niedouczeni, nie chcą sięgnąć do źródeł i tak to trwa. Ci ludzie jeszcze nadal są w PRL-u. Współczuję im. Trudno – akcentuje dr Romuald Rajs.

W latach 2002-2005 Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Białymstoku prowadziła postępowanie w sprawie pozbawienia życia 79 osób, mieszkańców powiatu Bielsk Podlaski, byli to głównie Białorusini wyznania prawosławnego. Osoby te miały zginąć z rąk członków oddziału Narodowego Zjednoczenia Wojskowego dowodzonego przez kpt. Rajsa. Prokuratorzy na podstawie zeznań świadków stwierdzili, że była to zbrodnia przeciwko ludzkości.

To było ordynarne fałszowanie historii – napisał na Facebooku historyk dr Sławomir Cenckiewicz

Także IPN w komunikacie opublikowanym na swojej stronie stwierdza, że poprzednie ustalenia śledczych były nierzetelne.

„W świetle najnowszych badań naukowych informacje z ustaleń końcowych śledztwa w sprawie „Burego” w wielu obszarach są wadliwe” – czytamy w komunikacie [zobacz całość]. 

Motywy działalności żołnierzy Narodowego Zjednoczenia Wojskowego nie odpowiadają stanowi faktycznemu – dodaje historyk IPN dr Kazimierz Krajewski.

– My odrzucamy tą nieuprawnioną, naszym zdaniem, tezę ze śledztwa IPN-owskiego z 2005 r. mówiącą o zastosowaniu kryterium narodowego i religijnego, która dała prokuratorowi podstawę do zbudowania tezy o  tym, że mamy do czynienia ze zbrodnią ludobójstwa – akcentuje historyk z IPN z Warszawy.

Śledztwo zakończone w 2005 r. nie zostało rzetelnie przeprowadzone – zaznacza historyk IPN, dr Wojciech Muszyński.

– Ten materiał, od strony warsztatu historyka, nie trzyma się kupy. Jest tam masa nadużyć – podkreśla.

IPN ponownie zajął się losami Romualda Rajsa. Jak zaznacza historyk dr Kazimierz Krajewski, powstało wiele prac naukowych na temat kpt. Burego.

– „Bury” w gruncie rzeczy nigdy nie miał, poza tym z 1995 r. takiego uczciwego rozpatrzenia swojej sprawy. W ’95 r. sklasyfikowano to, co on robił, zgodnie z taką propagandową tezą, propagandowym sloganem „reakcyjni polscy nacjonaliści dokonali zbrodni na mniejszości białoruskiej, na mniejszości prawosławnej – wskazuje historyk.

Nigdy nie dochodzono, że mogło być inaczej. W dodatku „Burego” obciążali jego podkomendni, którzy w ten sposób ratowali własne życie. Tymczasem wina z kpt. Romualda Rajsa została zdjęta na mocy wyroku wojskowego sądu okręgowego w Warszawie z 1995 r. Niestety na stronie białostockiego IPN ciągle widnieje krzywdząca opinia – zaznacza dr Romuald Rajs, syn kpt. Romualda Rajsa „Burego”

– W świetle prawa mój ojciec był i jest nadal niewinny. Natomiast te ustalenia dokonane teraz, o czym głosi komunikat IPN, są dodatkowe. Głęboko wierzę, że w IPN-ie nastąpi dokładne rozeznanie i zdjęcie tej opinii prokuratora – mówi dr Romuald Rajs.

TV Trwam News/RIRM

drukuj