fot. PAP/Jakub Kamiński

Postępowanie ws. napisu na grobie Bieruta

Pierwszego sierpnia na grobie Bolesława Bieruta na warszawskich Powązkach pojawił się napis „kat” oraz czerwona gwiazda. Autorzy napisu chcieli w ten sposób zaprotestować, że grób zbrodniarza wciąż znajduje się na honorowym miejscu na cmentarzu tak ważnym dla Polaków.

Autorów napisu zatrzymała policja i osadziła w areszcie na 48 godzin. W ocenie Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry zastosowany środek był nieadekwatny do czynu i zaapelował o wypuszczenie zatrzymanych.

Minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro oświadczył, że nie aprobuje zachowania zatrzymanych osób, ale rozumie ich sprzeciw moralny.

– Wielokrotny morderca, agent NKWD, zbrodniarz, na którym ciąży odpowiedzialność za dziesiątki tysięcy Polaków, takich jak rotmistrz Pilecki, jak gen. Fieldorf Nil ma wielki pomnik, który był przeznaczony dla polskich bohaterów, a ci, którzy byli mordowani, są dalej szukani np. na Łączce, są pochowani w miejscach niegodnych – powiedział Zbigniew Ziobro.

Prokurator Generalny ocenił, że zastosowany wobec zatrzymanych areszt był niepotrzebny, zbyt surowy i odstawał od stosowanych przez policję praktyk.

– Tutaj mamy do czynienia z ludźmi niekaranymi wcześniej, którzy nie stanowią zagrożenia dla społeczeństwa, którzy nie chcą nikogo zamordować, których tożsamość jest znana, których można od razu przesłuchać, a trzyma się ich na dołku przez 48 godzin. Jaki jest sens i ku temu powód? – stwierdził Prokurator Generalny.

Zbigniew Ziobro tłumaczył też, że nie chciał wpływać bezpośrednio na samo postępowanie procesowe.

– Ja nie zablokowałem tego postępowania. Nie powiedziałem, że nie należy dążyć do oceny prawnokarnej tych czynów, ewentualnego pociągnięcia ich do odpowiedzialności. Oni będą się bronić, będą przedstawiać swoje racje. Ja tylko powiedziałem, że nie uważam, aby zasadnym było stosowanie wobec nich środków przymusu, które są nieproporcjonalne do okoliczności zdarzenia – wyjaśnił Ziobro.

MSWiA zapewnia, że zarówno policja jak prokuratura wykonywały swoje obowiązki zgodnie z przepisami. Czyn został zakwalifikowany wstępnie jako naruszenie art. 262 Kodeksu karnego. Dotyczy on znieważenia zwłok, prochów ludzkich lub miejsca spoczynku zmarłego. Jest on zagrożony grzywną, karą ograniczeniem wolności lub albo pozbawienia wolności do lat dwóch.

 

TV Trwam News

drukuj