fot. PAP/Radek Pietruszka

Agata Kornhauser-Duda spotkała się z protestującymi w Sejmie

„Pierwsza Dama spotkała się z opiekunami osób z niepełnosprawnościami; z uwagą wysłuchała protestujących i wyraziła zrozumienie dla ich sytuacji i oczekiwań” – podała w czwartek wieczorem Kancelaria Prezydenta RP. Uczestnicy trwającego w Sejmie protestu prosili Pierwszą Damę Agatkę Kornhauser-Dudę o spotkanie i pomoc w negocjacjach.

„Potrzeby dnia codziennego osób z niepełnosprawnościami oraz ich opiekunów są przedmiotem troski Pierwszej Damy. Z tego też powodu podczas spotkania Pierwsza Dama rozmawiała z protestującymi o ich problemach i konieczności głębokiej analizy funkcjonujących obecnie rozwiązań wpływających na standard życia osób z niepełnosprawnościami” – napisano w komunikacie.

To już szesnasty dzień protestu grupy osób niepełnosprawnych i ich opiekunów w Sejmie. Spośród dwóch głównych postulatów – wprowadzenia 500 złotych dodatku i zrównania renty socjalnej z najniższą rentą zusowską – rząd spełnił drugi postulat. Prawo i Sprawiedliwość złożyło także do Sejmu projekt ustawy, który ma m.in. ułatwić niepełnosprawnym dostęp do lekarzy specjalistów oraz ułatwić kupno sprzętu rehabilitacyjnego, lekarstw i innych środków medycznych.

Protestujący w Sejmie nie są jednak zadowoleni z tych propozycji.

– To są puste deklaracje. Te osoby też o tym wiedzą, że to są deklaracje, które w ich normalne życie każdego dnia, nic nie wnoszą – powiedziała Agnieszka Ścigaj z Kukiz’15.

Dlatego okupowanie sejmowych korytarzy będzie kontynuowane.

Do Pierwszej Damy, jeszcze przed spotkaniem, protestujący wystosowali specjalny list z zaproszeniem.

– Osoby niepełnosprawne i rodzice, którzy tutaj protestują chcieliby, żeby pani Agata Kornhauser-Duda się z nami spotkała, żeby posłuchała po prostu tych osób – z czym zmagają się na co dzień, jakie muszą pokonywać trudy. Po prostu chodziło o zwykłą taką rozmowę – wyjaśniała Iwona Hartwich z Komitetu Protestacyjnego Rodziców Osób Niepełnosprawnych.

Protestujący w Sejmie oczekują spełnienia swojego głównego postulatu – 500 złotych miesięcznego zasiłku na życie. To żądanie jest jednak trudne do spełnienia, bo w tegorocznym budżecie nie ma wystarczających środków, tj. kilku miliardów złotych.

– Wymaga to już w tej chwili nowelizacji, bo takiej pozycji po prostu nie ma w budżecie – zaznaczył dr Wojciech Myślecki, członek zespołu ekspertów ds. osób niepełnosprawnych przy kancelarii premiera.

Opiekunowie osób niepełnosprawnych podkreślają, że będą protestować do skutku. Rządowe propozycje są dla nich niewystarczające.

– Pierwszy postulat został spełniony jako finansowy. Drugi postulat rząd proponuje jako rzeczowy. Ja myślę, że to jest dobre rozwiązanie, bo te pieniądze trafią rzeczywiście, by wyrównać te deficyty, jakie mają osoby niepełnosprawne w porównaniu do osób tzw. zdrowych – powiedział ks. Stanisław Jurczuk.

Prezes Katolickiego Stowarzyszenia Niepełnosprawnych Archidiecezji Warszawskiej dodał, że protest w tej formie jest nie do zaakceptowania.

– Ten protest ma swoje uzasadnienie, ale nie zgadzam się z formą tego protestu. Te niegrzeczne zachowania, to pokazywanie osób niepełnosprawnych i trzymanie ich na tych korytarzach sejmowych, no jest trochę nieludzkie. Myślę, że warto, żeby ci protestujący to przemyśleli i w sposób kompromisowy zaprzestali tego protestu – zaznaczył ks. Stanisław Jurczuk.

TV Trwam News/RIRM

drukuj