fot. PAP

Posłowie zagłosują ws. odwołania Sikorskiego

W Sejmie odbędzie się dziś głosowanie nad wnioskiem Prawa i Sprawiedliwości ws. odwołania Radosława Sikorskiego z funkcji marszałka Sejmu. Wniosek to pokłosie publikacji amerykańskiego portalu Politico, w której przytoczono wypowiedzi byłego szefa MSZ.

Z publikacji wynikało, że w 2008 roku, w Moskwie, ówczesny premier Rosji Władimir Putin miał mówić premierowi Donaldowi Tuskowi o podziale Ukrainy. Sikorski tłumaczył później, że zawiodła go pamięć, bo w tamtym czasie nie doszło do dwustronnego spotkania Tusk-Putin.

Uzasadniając wniosek, poseł Krzysztof Szczerski powiedział, że jego motywem jest chęć utrzymania powagi parlamentu i odbudowa zaufania społecznego do Sejmu.

– Musicie państwo rozstrzygnąć: czy chcecie marszałka „o rozwiązłym języku, aroganckiego wobec mediów, konfabulującego, mylącego fakty i miejsca, cierpiącego na poważne zaniki pamięci”. Tak scharakteryzował Radka Sikorskiego obecny przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk. Może w logice partyjnej podwójne publiczne baty, jakie Radek Sikorski dostał (raz od byłego szefa Donalda Tuska, a drugi raz od swojej obecnej partyjnej szefowej pani premier Ewy Kopacz) wystarczą i sprawa po partyjnemu jest zamknięta. Ale z punktu widzenia państwa, zaufania społecznego i społecznego poczucia odpowiedzialności, nie da się tak po prostu zamknąć tych rzeczy jednym zdaniem: „Polacy, nic się nie stało” – mówił Krzysztof Szczerski.

Jako kandydata na nowego marszałka PiS zgłosiło byłego posła PO, obecnie niezrzeszonego Andrzeja Smirnowa.

Wniosek najprawdopodobniej jednak upadnie z powodu niewystarczającego poparcia. Zgodnie z zapowiedzią nie poprą go PO, PSL oraz Twój Ruch. SLD ma wstrzymać się od głosu.

RIRM

drukuj