fot. PAP/Wojtek Jargiło

Posłowie PiS o eksplozji drona na Lubelszczyźnie: To kompromitacja dla rządu

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości stawiają pytania w sprawie środowej eksplozji drona na Lubelszczyźnie. Pojawia się wiele wątpliwości m.in. dotyczących procedur i skuteczności polskiego systemu obrony powietrznej.

Do środowych wydarzeń na Lubelszczyźnie podczas konfrencji prasowej odnieśli się posłowie PiS: Radosław Fogiel i Łukasz Kmita.

„Minister Obrony Narodowej twierdził wczoraj, że to rosyjski dron. To znaczy najpierw twierdził, że ten obiekt nie miał charakteru militarnego, mimo że doszło do wybuchu, uszkodzenia budynków mieszkalnych. Nie wiem zatem, jaki charakter miał mieć według pana ministra ten dron, może turystyczny? Później stwierdził, że jest to rosyjski dron. Ale niestety im dłużej czekamy, tym wcale nie mamy więcej odpowiedzi ze strony ministerstwa. W szerszym kontekście jest np. kwestia wstrzymania prac nad organizacją nowej jednostki przeciwlotniczej w powiecie ryckim, która właśnie miała tego typu incydentom zapobiegać” – powiedział Radosław Fogiel, poseł PiS.

Sytuację skomentował także poseł Łukasz Kmita.

„Można odnieść wrażenie, że Ministerstwo Obrony Narodowej i osoby odpowiedzialne za polskie bezpieczeństwo pracują w trybie wakacyjnym. No bo jak inaczej nazwać fakt, że od 36 godzin mamy chaos informacyjny, chaos działania państwa. Ten chaos rozpoczął się już od tego, że kiedy świadek zdarzenia zgłosił fakt do Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego, policja przyjechała dopiero po trzech godzinach. To pokazuje, że już na szczeblu wojewody nie zadziałał sprawny przekaz informacji zarówno do służb, jak i do Ministerstwa Obrony Narodowej. Obywatel zgłaszający bardzo niebezpieczny incydent musiał trzy godziny czekać na przyjazd policji. To kompromitujące. Oznacza to, że nie ma przepływu informacji pomiędzy resortem obrony narodowej a Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji, który nadzoruje wojewodów. W takiej sytuacji, te dwa resorty powinny ze sobą współpracować w trybie natychmiastowym” – podkreślił Łukasz Kmita.

Poseł Fogiel zapowiedział zdecydowane działania polityków opozycji w związku z incydentem.

„Niestety czekamy coraz dłużej, a nie mamy więcej odpowiedzi ze strony ministerstwa. Mamy za to coraz więcej pytań – dlaczego ten obiekt nie został wykryty przez systemy radiolokacyjne, jakie systemy w ogóle były w użyciu? Jaki był przekaz informacji? Czy zostały zwołane odpowiednie zespoły kryzysowe? Już wkrótce będziemy chcieli przeprowadzić kontrolę poselską w MON, żeby uzyskać odpowiedzi na te pytania, bo Polacy zasługują na to, aby poznać odpowiedzi. Wczoraj mieliśmy do czynienia z działaniami, które były kompromitacją. Nie mówimy o tym incydencie, bo takie sytuacje się zdarzają, ale o sposobie komunikacji, informowania i braku wykrycia przekroczenia przestrzeni powietrznej. To wszystko poddaje w wątpliwość sposób zarządzania państwem. My dzisiaj, jako odpowiedzialna opozycja, wykonujemy funkcję kontrolną, chcemy uzyskać odpowiedzi na pytania i od tego dopiero uzależniamy nasze dalsze działania” – zaznaczył Radosław Fogiel.

💬 Poseł PiS @radekfogiel: Niestety im dłużej czekamy, nie mamy wiecej odpowiedzi ze strony ministerstwa, a mamy coraz wiecej pytań – dlaczego ten obiekt nie został wykryty przez systemy radiolokacyjne, jakie systemy w ogóle były w użyciu, pytamy jak te informacje docierały, czy… pic.twitter.com/1JwikZbSJv

— Prawo i Sprawiedliwość (@pisorgpl) August 21, 2025

TV Trwam News

drukuj