Wpisy

Dr R. Derewenda: „Solidarność” to zdecydowanie coś więcej niż Niezależny Samorządny Związek Zawodowy

Mimo całego systemu komunistycznego istniała solidarność międzyludzka, można było wzajemnie na siebie liczyć. „Solidarność” to zdecydowanie coś więcej niż Niezależny Samorządny Związek Zawodowy. Dziś, kiedy nawiązujemy do Porozumień Sierpniowych, to nawiązujemy właśnie do prawdziwej solidarności między Polakami, jaka miała miejsce w trudnym okresie komunistycznej Polski – mówił w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja dr Robert Derewenda, historyk, dyrektor oddziału IPN w Lublinie.

Dr J. Hajdasz: Rząd musi usprawnić drożność systemu przekazywania informacji do ludności cywilnej

Bezpieczeństwo jest bardzo poważną sprawą, a w niej kluczową rzeczą jest informacja. I tej informacji nie mamy skąd dzisiaj dostać. Nie ma oficjalnego kanału, który byłby kanałem wiarygodnym i działającym. Należy wymusić na rządzie drożność systemu przekazywania informacji do ludności cywilnej – powiedziała dr Jolanta Hajdasz, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, na antenie Radia Maryja w „Aktualnościach dnia”. 

Rząd D. Tuska w ogniu krytyki po opieszałych działaniach w związku uderzeniem rosyjskiej rakiety na terytorium Polski. Polskie władze domagają się wyjaśnień od Rosji

Polskie MSZ wręczyło notę protestacyjną ambasadorowi Rosji. Ministerstwo domaga się zaprzestania nieprzyjaznych działań wymierzonych w bezpieczeństwo Polski. Rząd Donalda Tuska znalazł się w ogniu krytyki po tym, jak na Lubelszczyźnie spadła rosyjska rakieta, a mieszkańców nie informowano o tym, co się dzieje, choć w teorii służy do tego alert RCB.

Rosyjska rakieta uderzyła w pole na Lubelszczyźnie. PiS: bezwarunkowe oddawanie sprzętu wojskowego Ukrainie to osłabianie możliwości obrony Polski na swoim terytorium

Wstrzymanie decyzji o utworzeniu dywizjonu przeciwlotniczego w Sobieszynie na Lubelszczyźnie stanowi poważne zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa – podkreśla opozycja. PiS wskazuje, że bezwarunkowe oddawanie sprzętu wojskowego Ukrainie to osłabianie możliwości obrony Polski na swoim terytorium.

Red. W. Kozioł o rakiecie na Lubelszczyźnie: Wszystkie znaki wskazują, iż był to rosyjski pocisk CH-101. Pojawia się pytanie, czy było to celowe zagranie ze strony Federacji Rosyjskiej, czy jedynie przypadek

Wszystkie znaki wskazują, iż był to rosyjski pocisk CH-101. Pojawia się pytanie, czy było to celowe zagranie ze strony Federacji Rosyjskiej, czy jedynie przypadek. Obie wersje są prawdopodobne i ciężko to rozsądzić. Faktem jest jednak, że obiektów, które przemierzały trasę wzdłuż polsko-ukraińskiej granicy, było więcej, a następnie większość z nich zawracała na wschód. Rosjanie tak robili nie pierwszy raz. To z jednej strony ma wymuszać na Ukraińcach pewne zastanowienie, że jeśli zestrzelą jakiś obiekt na granicy, to może doprowadzić do tego, iż spadnie na polską stronę i znowu wywoła napięcia – mówił Wojciech Kozioł, redaktor portalu Defence24, w programie „Polski punkt widzenia w TV Trwam.

Tusk, Kosiniak-Kamysz i Kierwiński oblali kolejny egzamin z bezpieczeństwa. Do Polski wleciała rakieta i uderzyła w pole na Lubelszczyźnie

Rakieta wtargnęła w polską przestrzeń powietrzną – wszystko wskazuje na to, że rosyjska – i spadła na Lubelszczyźnie. Rząd znalazł się w ogniu pytań, bowiem syreny alarmowe zawyły, ale – jak przekonuje opozycja – za późno. Później przez trzy godziny mieszkańcy nie mieli żadnych wiadomości, bo nie skorzystano z alertu RCB. Politycy rządu z jednej strony przekonują, że wystarczające informacje zamieścili w poradniku bezpieczeństwa rozesłanym po domach, a z drugiej mówią o aktualizacji systemu ostrzegania.

S. Mentzen o upadku rakiety na Lubelszczyźnie: Skoro nie działa tak prosta rzecz jak powiadomienie o niebezpieczeństwie, jak możemy liczyć na to, że zadziałają trudniejsze procedury, jak na przykład mobilizacja rezerw?

Nad ranem w miejscowości Tarnawa-Kolonia na Lubelszczyźnie spadł niezidentyfikowany obiekt. Jeden z liderów Konfederacji, Sławomir Mentzen, ostrzegł, że jeśli nie zadziałał system powiadamiania ludności o niebezpieczeństwie, to w jaki sposób mamy liczyć, że zadziałają trudniejsze procedury, jak np. mobilizacja rezerw.

Pos. do PE M. Wąsik o „Tarczy Wschód”: Po dwóch latach, okazuje się, że jest zbudowanych kilka kilometrów. Budują kilometr rocznie

Tusk przed wyborami do Europarlamentu dwa lata temu zapowiedział budowę umocnień na granicy Polski z Rosją, Litwą i Białorusią, w zasadzie także z Ukrainą. Miała być to „Tarcza Wschód”, która na wypadek agresji ze Wschodu będzie stanowiła odparcie dla sił pancernych i piechoty przeciwnika. Po dwóch latach okazuje się, że jest zbudowanych kilka kilometrów. Więc można sobie powiedzieć, że budują kilometr rocznie, czyli 60 lat, jeżeli będziemy mieli rząd Tuska, zajmie Polsce umocnienie się wobec Rosji – zwracał uwagę w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Maciej Wąsik, europoseł Prawa i Sprawiedliwości, były wiceminister spraw wewnętrznych i administracji.