fot. PAP

Poseł Jurgiel: „rząd bezradnie przerzuca odpowiedzialność”

Minister Rolnictwa ma przedstawić dziś informacje dotyczące zwrotu przez Polskę blisko 80 mln euro z funduszy na rozwój obszarów wiejskich.

Na początku maja Bruksela nakazała Polsce zwrócić 80 milionów euro, bo uznała, że niedostateczne kontrolowano wnioski o przyznanie wsparcia  z unijnych funduszy rolnych gospodarstwom niskotowarowym.

Politycy PO utrzymują, że winy za zaistniałą sprawę nie ponosi rząd PO – PSL.  Tymczasem warszawskie Biuro KE błędnie przetłumaczyło oświadczenie komisarza ds. rolnictwa. Przypomnijmy na konferencji prasowej cytował je premier Donald Tusk.

„Roger Waite napisał po angielsku, że błędy są rezultatem unijnego programu za lata 2004-2006. W tłumaczeniu czytamy, że wszystkie błędy miały miejsce w latach 2004-6”.

Poseł Krzysztof Jurgiel, wiceszef sejmowej Komisji Rolnictwa mówi, że rząd bezradnie próbuje przerzucać odpowiedzialność.

 – To próba przerzucania odpowiedzialności, szczególnie po 6 latach rządów PO-PSL, na poprzedników. Przez 6 lat można wszystko ocenić i skorygować tym bardziej, że w 2009 roku Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej sporządził raport z oceny wdrażania programu gospodarstw niskotowarowych. Tam nie wskazano żadnych zastrzeżeń. Oceniono, że program prowadzony w roku 2004-5 spełnił swoje zadanie – powiedział poseł Krzysztof Jurgiel.

Minister rolnictwa przyznaje, że obecnie z Komisją Europejską rząd spiera się o fundusze sięgające nawet miliarda euro.

Stanisław Kalemba przyznał również, że już 2 lata temu ówczesny minister rolnictwa Marek Sawicki wiedział o zastrzeżeniach Brukseli i groźbie utraty 80 milionów euro.

Zarzuty KE dotyczą kilku kwestii, które trzeba wyjaśnić – dodaje poseł Krzysztof Jurgiel. Jedną z nich jest system IP, a także składane wnioski oraz jakość ich kontroli.

Chodzi o tak zwany system IP, czyli system ewidencji działek i zwierząt. W przypadku kontroli powierzchni zadeklarowanej przez rolnika na podstawie systemu IP i kontroli terenowej, zgodnie z prawem unijnym różnica może wynosić 3 proc. Natomiast te kontrole, które były wykonywane przez urzędników Komisji Europejskiej wykazywały, że jest to różnica 15 proc. Pierwsze wnioski o karanie z tego powodu były kierowane do polskiego rządu – zaznaczył poseł Krzysztof Jurgiel.

 

 

RIRM

drukuj